Podatki Autor: KonradOdFinansow |

Ulga na dziecko przy opiece naprzemiennej po rozwodzie za 2025 – czy można odliczyć połowę w PIT?

Jestem po rozwodzie i w 2025 r. mamy z byłą żoną opiekę naprzemienną nad dzieckiem, mniej więcej po połowie miesiąca, ale dziecko jest zgłoszone do szkoły i lekarza głównie u niej. Oboje pracujemy na etacie i każde z nas ponosi część codziennych kosztów, natomiast w wyroku nie ma dokładnie wpisane, jak mamy podzielić ulgę na dziecko przy rozliczeniu rocznym. Zastanawiam się, czy w takiej sytuacji mogę w swoim PIT odliczyć połowę ulgi, jeśli druga strona twierdzi, że całość powinna rozliczyć ona. Czy decyduje faktyczna opieka? Czy ma znaczenie, kto pobiera 800+?

Dyskusja Ekspertów

6 Komentarzy
P
piotr_od_raty
Przy opiece naprzemiennej sama szkoła czy lekarz po stronie mamy zwykle nie przesądza o uldze, tylko bardziej to, czy faktycznie oboje wykonujecie władzę rodzicielską i opieka jest realnie dzielona. Jeśli nie macie między sobą ustalonej innej proporcji, to przy takim układzie często wychodzi podział po 50%. Duże znaczenie ma też to, czy przez cały 2025 r. opieka naprzemienna faktycznie działała w praktyce, a nie tylko była na papierze. Czy macie to jakoś zapisane w wyroku albo ugodzie, nawet bez wskazania samej ulgi?
J
JoannaM
Miałem podobną sytuację po rozwodzie i przy opiece naprzemiennej bez ustalonego podziału ulgi wyszło nam po prostu 50/50 w PIT. To, że szkoła czy lekarz są bardziej ogarnięte przez matkę, samo w sobie nie przesądza ulgi, jeśli faktycznie oboje wykonujecie opiekę i ponosicie koszty. Kluczowe jest raczej to, czy w wyroku albo porozumieniu faktycznie macie wpisaną pieczę naprzemienną, bo przy braku porozumienia zwykle właśnie idzie po połowie. W wyroku masz wprost zapis o opiece naprzemiennej?
J
joanna_lokaty
RE: JoannaM
To jest bliskie praktyce, ale samo „po połowie” nie wynika automatycznie tylko z tego, że opieka jest naprzemienna mniej więcej 50/50 — przy uldze liczy się faktyczne wykonywanie władzy rodzicielskiej i opieki przez oboje w 2025 r., a nie to, że dziecko jest zapisane głównie u matki do szkoły czy lekarza. Macie to u siebie rzeczywiście ustalone i realizowane po równo przez cały rok?
H
HubertK
RE: joanna_lokaty
Zgadzam się z tym, że przy samej opiece naprzemiennej nie działa automatyzm „po 50% i temat zamknięty”. W praktyce przy uldze patrzy się na to, czy oboje rodzice faktycznie wykonują władzę rodzicielską i realnie zajmują się dzieckiem, a nie tylko na adres w szkole czy przychodni. Jeśli w 2025 r. dziecko rzeczywiście było raz u Ciebie, raz u byłej żony, oboje ponosiliście koszty i uczestniczyliście w codziennych sprawach, to podział po połowie jest jak najbardziej do obrony. Brak zapisu w wyroku o samej uldze nie przekreśla takiego rozliczenia, bo decydują bardziej fakty niż formalny dopisek o PIT. Problem zaczyna się wtedy, gdy każde z Was wpisze inną proporcję albo jedno odliczy całość, bo wtedy urząd może pytać o to, jak ta opieka wyglądała w praktyce. Dobrze mieć pod ręką coś, co pokazuje ten podział opieki i udział obojga rodziców, choćby kalendarz opieki, przelewy, wiadomości dotyczące dziecka czy potwierdzenia wydatków. Samo to, że szkoła i lekarz są bardziej „u niej”, zwykle nie przesądza jeszcze, że ulga należy się tylko jej. Czy między Wami jest zgoda, żeby w PIT za 2025 odliczyć ulgę po 50%?
M
Mirek_od_podatkow
Jeśli faktycznie macie opiekę naprzemienną i oboje wykonujecie władzę rodzicielską, to przy braku innego ustalenia ulgę na dziecko za 2025 r. co do zasady można podzielić po 50% w PIT, nawet jeśli szkoła czy lekarz są formalnie bardziej „u mamy”. Czy między Wami jest zgoda, żeby każde odliczyło połowę?
R
rafal_oszczedza
U mnie przy opiece naprzemiennej księgowa mówiła wprost, że jeśli oboje faktycznie wykonujecie władzę rodzicielską i utrzymujecie dziecko, to bez innych ustaleń urząd przyjmuje podział ulgi po połowie. To, że szkoła czy lekarz są bardziej „podpięte” pod mamę, samo w sobie nie przekreśla prawa ojca do swojej części, jeśli opieka jest realnie dzielona. Problem zwykle zaczyna się dopiero wtedy, gdy obie strony wpiszą w PIT inną proporcję albo każde spróbuje odliczyć całość. Macie między sobą ustalone, że każde wpisuje 50% ulgi?