Prowadzę małą firmę usługową i coraz częściej klienci firmowi płacą mi faktury z użyciem split payment. Na papierze wpływ się zgadza, ale część pieniędzy trafia na rachunek VAT i mam wrażenie, że trudniej nimi normalnie obracać przy bieżących kosztach. Zastanawiam się, czy przy większych zleceniach trzeba z góry zakładać taki bufor, żeby nie zabrakło gotówki na wynagrodzenia, leasing czy podwykonawców. Nie chodzi mi o teorię podatkową, tylko o praktyczne doświadczenia z codziennym zarządzaniem firmowymi pieniędzmi. Czy u Was split payment faktycznie psuje płynność? Jak duży bufor trzymacie?
Firma
Autor: AgnieszkaBudzet
|
Dyskusja Ekspertów