Firma Autor: AgnieszkaBudzet |

Czy split payment może realnie utrudnić płynność w małej firmie?

Prowadzę małą firmę usługową i coraz częściej klienci firmowi płacą mi faktury z użyciem split payment. Na papierze wpływ się zgadza, ale część pieniędzy trafia na rachunek VAT i mam wrażenie, że trudniej nimi normalnie obracać przy bieżących kosztach. Zastanawiam się, czy przy większych zleceniach trzeba z góry zakładać taki bufor, żeby nie zabrakło gotówki na wynagrodzenia, leasing czy podwykonawców. Nie chodzi mi o teorię podatkową, tylko o praktyczne doświadczenia z codziennym zarządzaniem firmowymi pieniędzmi. Czy u Was split payment faktycznie psuje płynność? Jak duży bufor trzymacie?

Dyskusja Ekspertów

3 Komentarzy
M
marek_z_gdanska
U mnie split payment faktycznie potrafił przyblokować płynność, bo na koncie niby wszystko się zgadzało, a do opłacenia pensji czy leasingu zostawało mniej normalnej gotówki. Przy większych fakturach zacząłem zakładać bufor na kilka tygodni, zwłaszcza gdy klient z góry mówił, że płaci MPP.
P
PatrycjaW
RE: marek_z_gdanska
Miałem bardzo podobnie jak marek_z_gdanska, bo problem wychodził dopiero przy terminach wypłat i stałych opłat, kiedy część wpływu siedziała na rachunku VAT i nie dawała się użyć tak swobodnie. Przy większych zleceniach zacząłem liczyć realnie dostępny przelew netto, a nie samą wartość faktury brutto, bo inaczej łatwo się przeliczyć.
P
PatrykR
Tak, split payment potrafi realnie przyciąć płynność, szczególnie gdy masz dużo kosztów, których nie da się opłacić z rachunku VAT, jak pensje, leasing czy część usług od podwykonawców. Na fakturze wszystko wygląda poprawnie, ale w praktyce część wpływu jest „zamrożona” i może się okazać, że brakuje gotówki na zwykłym rachunku mimo dobrego obrotu. Przy większych zleceniach dobrze jest liczyć cash flow tak, jakby VAT nie był do swobodnego użycia, bo wtedy szybciej wychodzi, ile faktycznie zostaje do dyspozycji. Masz u siebie stałą nadwyżkę na rachunku VAT, czy raczej schodzi ona na bieżące podatki?