Prowadzę jednoosobową działalność usługową w branży instalacyjnej i większość klientów rozlicza się ze mną przelewem po wystawieniu faktury. Coraz częściej jednak przy drobniejszych zleceniach za 300-800 zł ktoś pyta, czy może zapłacić kartą albo BLIKIEM na miejscu. Bank zaproponował mi terminal z promocją na start, ale nie wiem, jak wygląda realny koszt po zakończeniu takiego okresu. Nie mam punktu stacjonarnego, tylko dojeżdżam do klientów, więc chodziłoby raczej o mały terminal mobilny. Zastanawiam się też, czy przy obrotach około 12-18 tys. zł miesięcznie takie rozwiązanie faktycznie coś zmienia w firmowych finansach. Czy ktoś prowadzący podobną małą działalność korzysta z terminala i może napisać, czy klienci rzeczywiście częściej płacą od razu? Interesuje mnie też, czy przy niewielkiej liczbie płatności kartą pojawiają się jakieś opłaty, które łatwo przeoczyć na początku.
Firma
Autor: RobertM76
|
Dyskusja Ekspertów