Firma Autor: RobertM76 |

Czy terminal płatniczy w małej firmie ma sens, gdy klienci zwykle płacą przelewem?

Prowadzę jednoosobową działalność usługową w branży instalacyjnej i większość klientów rozlicza się ze mną przelewem po wystawieniu faktury. Coraz częściej jednak przy drobniejszych zleceniach za 300-800 zł ktoś pyta, czy może zapłacić kartą albo BLIKIEM na miejscu. Bank zaproponował mi terminal z promocją na start, ale nie wiem, jak wygląda realny koszt po zakończeniu takiego okresu. Nie mam punktu stacjonarnego, tylko dojeżdżam do klientów, więc chodziłoby raczej o mały terminal mobilny. Zastanawiam się też, czy przy obrotach około 12-18 tys. zł miesięcznie takie rozwiązanie faktycznie coś zmienia w firmowych finansach. Czy ktoś prowadzący podobną małą działalność korzysta z terminala i może napisać, czy klienci rzeczywiście częściej płacą od razu? Interesuje mnie też, czy przy niewielkiej liczbie płatności kartą pojawiają się jakieś opłaty, które łatwo przeoczyć na początku.

Dyskusja Ekspertów

9 Komentarzy
N
NorbertK
Przy takich kwotach terminal może mieć sens bardziej jako wygoda dla klienta niż główna forma rozliczeń. Po promocji zwykle liczy się prowizja od transakcji, czasem abonament albo opłata za dzierżawę sprzętu, więc dobrze policzyć to na realnej liczbie płatności miesięcznie, a nie na obietnicach z oferty. Przy usługach w terenie sprawdziłbym też, czy terminal działa stabilnie na karcie SIM i czy obsługuje BLIK, bo samo „kartą” nie zawsze załatwia temat. Ile mniej więcej takich drobnych zleceń masz w miesiącu?
N
NikodemK
Przy takich kwotach terminal może mieć sens, ale bardziej jako wygoda dla klienta niż główny sposób rozliczeń. U mnie sprawdziłoby się to zwłaszcza przy drobnych naprawach, gdzie klient chce zamknąć temat od razu, a nie pamiętać później o przelewie. Trzeba tylko dobrze policzyć, co dzieje się po promocji, bo czasem dochodzi abonament, prowizja od transakcji, opłata za dzierżawę urządzenia albo koszt za brak minimalnego obrotu. Jeśli tych płatności kartą/BLIKIEM byłoby kilka w miesiącu, to stały abonament może zjeść sens całej usługi. Ciekawą opcją bywa też terminal w telefonie, bez osobnego urządzenia, jeśli bank albo operator coś takiego oferuje. Przy pracy w terenie ważne jest też, żeby rozliczenie było proste i żeby nie bawić się długo z aplikacją przy kliencie. Ja porównałbym koszt po okresie promocyjnym z liczbą zleceń, przy których realnie ktoś pyta o kartę. Ile mniej więcej takich płatności miałbyś miesięcznie?
P
PiotrekK
RE: NikodemK
NikodemK, zgadzam się co do wygody, ale ostrożnie podszedłbym do zakładania, że promocja z banku pokaże realny koszt. Po darmowym okresie mogą dojść opłaty stałe, prowizja od transakcji, czasem koszt dzierżawy terminala albo warunki minimalnego obrotu. Przy kilku płatnościach w miesiącu może się okazać, że bardziej opłaca się terminal w telefonie albo płatność BLIKIEM na numer, jeśli klientom to wystarcza. Masz już policzone, ile takich płatności kartą miesięcznie realnie by wpadało?
L
LukaszK
Przy takich kwotach terminal może mieć sens, ale bardziej jako wygoda i sposób na szybsze domknięcie drobnych zleceń niż jako główna forma rozliczeń. Po promocji kluczowe są trzy rzeczy: abonament miesięczny, prowizja od transakcji i ewentualne opłaty za dzierżawę albo brak obrotu. Czasem sama prowizja wygląda niewinnie, ale przy małej liczbie płatności stała opłata miesięczna robi różnicę. Jeśli tych pytań o kartę/BLIKA jest kilka w miesiącu, policzyłbym to prosto: ile realnie stracisz na prowizjach i opłatach, a ile zyskasz na tym, że klient płaci od razu, bez przypominania się o przelew. Przy usługach w terenie wygodny może być też terminal w telefonie, bo nie trzeba nosić osobnego urządzenia. Dopytaj bank konkretnie, co będzie po okresie promocyjnym i czy umowa ma karę za wcześniejsze rozwiązanie. U mnie granicą byłaby sytuacja, w której koszt stały nie zjada sensu tych kilku płatności miesięcznie. Ile mniej więcej masz takich drobnych zleceń w miesiącu, gdzie klient pyta o płatność na miejscu?
W
WeronikaK
RE: LukaszK
ŁukaszK dobrze to ujął, tylko sprawdziłbym jeszcze, czy po okresie promocyjnym nie ma jakiegoś okresu związania umową albo kosztu rezygnacji, bo przy sporadycznych płatnościach to potrafi zmienić kalkulację. Masz mniej więcej policzone, ile takich płatności kartą lub BLIKIEM miałbyś w miesiącu?
E
ewa_biznes
Przy takich kwotach terminal może mieć sens bardziej jako wygoda dla klienta niż główny kanał płatności, ale po promocji trzeba policzyć prowizję od transakcji, ewentualny abonament i koszt dzierżawy urządzenia. Ile mniej więcej masz takich drobnych zleceń miesięcznie?
B
Basia_od_rachunkow
A masz te płatności kartą/BLIKIEM sporadycznie, czy przy tych mniejszych zleceniach zdarza się to już regularnie? Od tego chyba najbardziej zależy, czy terminal będzie realnym ułatwieniem, czy tylko kolejnym stałym kosztem.
L
lukasz_od_vat
RE: Basia_od_rachunkow
Basia dobrze zwróciła uwagę na częstotliwość, ale ja bym jeszcze ostrożnie rozdzielił terminal od samego przyjmowania płatności bezgotówkowych. Przy takich kwotach 300-800 zł czasem wystarczy płatność BLIK na telefon albo szybki przelew, jeśli klientowi zależy tylko na tym, żeby nie mieć gotówki. Terminal ma sens głównie wtedy, gdy te płatności „na miejscu” zaczynają się powtarzać i realnie skracają rozliczenie po robocie, a nie tylko są dodatkiem raz na jakiś czas. Sprawdzałeś już, ile wyniesie prowizja i opłata miesięczna po promocji?
G
grzesiek_fin
Przy takich kwotach terminal może mieć sens bardziej jako wygoda dla klienta niż główny kanał płatności, ale po promocji sprawdziłbym prowizję od transakcji, opłatę miesięczną i ewentualne koszty za brak obrotu. Ile mniej więcej takich płatności kartą/BLIKIEM miałbyś w miesiącu?