Mam pytanie o sytuację po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej, bo jestem dopiero na początku postępowania i czekam na kontakt z syndykiem. Posiadam 12-letni samochód, mniej więcej wart 18 tysięcy złotych, którym codziennie dojeżdżam około 35 km do pracy. W mojej miejscowości nie mam sensownego połączenia komunikacją, a bez auta trudno byłoby mi utrzymać zatrudnienie. Czy w takiej sytuacji syndyk może mimo wszystko zabrać i sprzedać samochód? Czy ktoś miał podobny przypadek i wie, jak sąd albo syndyk patrzy na auto potrzebne do pracy?
Upadłość
Autor: Damian90
|
Dyskusja Ekspertów