Wydatki Autor: BartekNaEtacie |

Jakie realne koszty pojawiają się przy pierwszej wyprowadzce na wynajem?

Przymierzam się do pierwszej wyprowadzki od rodziców i próbuję policzyć, ile pieniędzy faktycznie trzeba mieć na start. Pracuję na umowie o pracę w logistyce, zarabiam około 5200 zł netto i celuję w kawalerkę albo małe mieszkanie w mieście wojewódzkim. Sam czynsz najmu widzę zwykle w okolicach 2200-2600 zł, ale dochodzi kaucja, opłaty administracyjne, media i pewnie masa rzeczy, o których teraz nie myślę. Nie mam własnych mebli poza biurkiem i komputerem, więc zastanawiam się też nad podstawowym wyposażeniem kuchni, łazienki i sypialni. Chciałbym uniknąć sytuacji, że podpiszę umowę, a po miesiącu okaże się, że brakuje mi kilku tysięcy na zwykłe funkcjonowanie. Jakie wydatki na start przy wynajmie mieszkania najbardziej zaskoczyły osoby, które niedawno się wyprowadzały? Ile realnie warto mieć odłożone ponad pierwszy czynsz i kaucję, żeby spokojnie wejść w taki najem?

Dyskusja Ekspertów

7 Komentarzy
K
Kasia_fin
Przy takich widełkach najmu realnie policzyłbym na start około 7-10 tys. zł: pierwszy czynsz, kaucja zwykle 1-2 miesiące, opłaty administracyjne, prąd/internet i podstawowe rzeczy do mieszkania, które zawsze wychodzą dopiero po przeprowadzce. Przy 5200 zł netto dobrze też sprawdzić, czy po wszystkich stałych kosztach zostanie Ci chociaż 1500-2000 zł na życie i bufor.
B
BeataM
RE: Kasia_fin
Zgadzam się z Kasią, te 7-10 tys. zł na start brzmi całkiem realistycznie, bo poza kaucją i pierwszym przelewem szybko dochodzą drobiazgi typu garnki, środki czystości, pościel, transport czy podłączenie internetu. Przy 5200 zł netto pilnowałbym też, żeby stałe koszty mieszkania nie zjadły większości pensji, bo wtedy każdy większy rachunek robi się problemem.
E
ElaFin
A w tych 2200-2600 zł masz już czynsz administracyjny, czy to sama kwota dla właściciela? Bo od tego mocno zależy, czy na start liczysz raczej kaucję plus pierwszy miesiąc, czy jeszcze spory pakiet opłat i zakupów do mieszkania.
A
aga_krk
RE: ElaFin
ElaFin dobrze zwróciła uwagę, bo ogłoszenia bywają tu mocno mylące. Czasem te 2400 zł to już całość z administracją, a czasem dopiero odstępne i nagle dochodzi 600-900 zł plus prąd, internet i kaucja. Na start liczyłbym realnie minimum 2-3 miesięczne koszty mieszkania, bo jeszcze wpadną rzeczy typu garnki, pościel, środki czystości czy drobne braki po poprzednim lokatorze. Te kwoty z ogłoszeń masz podane jako całość, czy osobno najem i opłaty?
A
AlicjaM
Na start często wychodzi dużo więcej niż sam najem, bo zwykle wpada pierwszy miesiąc, kaucja, czasem prowizja dla pośrednika i drobne zakupy typu garnki, pościel, środki czystości. Przy czynszu 2200-2600 zł dobrze mieć odłożone kilka tysięcy ponad bieżące opłaty, żeby nie zaczynać od życia na styk. Do tego sprawdź, czy w ogłoszeniach „czynsz” oznacza sam najem, czy już opłaty do administracji, bo ludzie różnie to opisują. Masz już upatrzone konkretne miasto?
P
patryk_budzet
Na start liczyłbym nie tylko pierwszy najem, ale też kaucję, opłaty administracyjne, media i jakieś 1000-2000 zł na rzeczy typu garnki, pościel, środki czystości, drobne meble czy internet. Przy najmie 2200-2600 zł realnie może wyjść 5000-7000 zł już przy samym wejściu, jeśli kaucja jest jednomiesięczna, a mieszkanie nie jest w pełni wyposażone. Przy 5200 zł netto da się to spiąć, ale miesięcznie po opłatach może zostać dość ciasno, zwłaszcza gdy dojdzie jedzenie, transport i nieplanowane wydatki. Masz już na oku konkretne miasto, czy dopiero porównujesz ceny?
F
FilipK
Dużo zależy od tego, czy te 2200-2600 zł to już z czynszem administracyjnym, czy sama kwota dla właściciela. Przy pierwszym najmie potrafi zaboleć start, bo często wpada kaucja w wysokości jednego czynszu, czasem prowizja dla biura, pierwszy czynsz z góry i jakieś podstawowe rzeczy do mieszkania. Media też bywają różnie liczone, więc dobrze sprawdzić osobno prąd, gaz, internet i ewentualne dopłaty do ogrzewania czy wody. Przy 5200 zł netto mieszkanie za 2500 zł plus opłaty może już dość mocno ciążyć, zwłaszcza jeśli dochodzi jedzenie, dojazdy, telefon, ubrania i życie poza pracą. Ja bym jeszcze policzył bufor na start, bo zawsze wyskoczy coś typu garnki, pościel, środki czystości, przedłużacz, naprawa drobiazgu albo brakujący mebel. No i kaucja nie jest kasą, którą realnie masz pod ręką, bo wraca dopiero po wyprowadzce, jeśli wszystko jest okej. W jakim mieście szukasz mieszkania?