Przez ostatnie dwa lata pracowałam głównie z domu, a od lipca mam wrócić do biura trzy razy w tygodniu. Jestem zatrudniona na umowę o pracę w małej firmie księgowej w Warszawie i zaczęłam liczyć, że same dojazdy komunikacją, jedzenie poza domem i drobne rzeczy typu kawa czy ubrania mogą mocno podnieść miesięczne wydatki. Do tej pory mój budżet był ustawiony pod pracę zdalną, więc większość posiłków robiłam w domu, a na ubrania do pracy wydawałam raczej okazjonalnie. Szacuję, że bilet, obiady i dodatkowe zakupy mogą wyjść około 500-700 zł miesięcznie, ale nie wiem, czy czegoś jeszcze nie pomijam. Zastanawiam się też, czy przy takim trybie hybrydowym bardziej opłaca się przygotowywać jedzenie wcześniej, czy realnie i tak kończy się na kupowaniu czegoś w okolicy biura. Jakie koszty pojawiły się u Was po powrocie do pracy stacjonarnej lub hybrydowej? Czy taka kwota jest według Was realna, czy powinnam założyć większy zapas w budżecie?
Wydatki
Autor: KasiaM
|
Dyskusja Ekspertów