Firma Autor: NataliaZKrakowa |

Czy krótki staż JDG po przejściu z etatu na B2B utrudnia kredyt firmowy?

Od ośmiu miesięcy prowadzę JDG w branży marketingowej, wcześniej przez kilka lat pracowałam na etacie w tej samej firmie. Po przejściu na B2B mam stały kontrakt i fakturuję co miesiąc podobne kwoty, zwykle około 14-16 tys. zł netto. Myślę o kredycie firmowym na około 70 tys. zł, głównie na sprzęt, oprogramowanie i spokojniejszą poduszkę przy większych zleceniach. Nie mam zaległości w ZUS ani podatkach, ale zastanawiam się, czy sam krótki czas prowadzenia działalności nie będzie dużym problemem. Słyszałam różne opinie, że banki czasem patrzą inaczej na JDG po przejściu z etatu, a inaczej na zupełnie nową firmę bez historii. Chciałabym zrozumieć, czy w takiej sytuacji bardziej liczy się staż działalności, czy regularność faktur i wcześniejsza współpraca z tym samym klientem. Czy ktoś miał podobną sytuację i wie, czy krótki staż JDG po przejściu z etatu na B2B mocno utrudnia uzyskanie kredytu firmowego?

Dyskusja Ekspertów

5 Komentarzy
K
Kasia_fin
Sam staż 8 miesięcy może zawęzić wybór banków, ale przejście z etatu na B2B w tej samej firmie i regularne faktury na podobne kwoty zwykle działają na plus. Przy 70 tys. bank pewnie spojrzy głównie na historię wpływów, PIT/KPiR, brak zaległości i treść kontraktu, zwłaszcza czy jest dłuższy okres wypowiedzenia.
R
RobertK
RE: Kasia_fin
Kasia_fin dobrze to ujęła, bo w takiej sytuacji sam krótki okres JDG nie musi przekreślać sprawy, tylko raczej ogranicza liczbę banków, które podejdą do tematu bez kręcenia nosem. Dużym plusem jest ciągłość współpracy z tą samą firmą, bo dla banku wygląda to mniej jak świeży biznes bez historii, a bardziej jak zmiana formy rozliczenia. Regularne faktury po 14-16 tys. netto też pomagają, zwłaszcza jeśli wpływy faktycznie widać co miesiąc na koncie firmowym. Przy kwocie 70 tys. zł bank może mocno patrzeć na to, ile zostaje po kosztach, ZUS i podatku, a nie tylko na sam przychód z faktur. Dobrze, jeśli kontrakt nie jest łatwy do wypowiedzenia z dnia na dzień albo przynajmniej pokazuje stabilną współpracę. Możliwe, że część banków poprosi o 12 miesięcy działalności, ale są też takie, które przy kontynuacji pracy w tej samej branży patrzą bardziej elastycznie. Przygotowałbym sobie od razu KPiR, PIT-y z etatu, potwierdzenia wpływów i zaświadczenia o niezaleganiu, bo to może skrócić rozmowy. Masz ten kontrakt podpisany na czas określony czy bezterminowo?
P
PiotrekK
Z mojego doświadczenia taki krótki staż JDG może trochę zawęzić wybór banków, ale przy przejściu z etatu na B2B w tej samej firmie nie zawsze jest to duży problem. Banki często patrzą wtedy na ciągłość współpracy, stały kontrakt i regularne wpływy, więc te 8 miesięcy działalności plus wcześniejszy etat mogą działać na Twoją korzyść. Przy kwocie 70 tys. zł pewnie poproszą o KPiR/ewidencję, PIT-y albo historię rachunku i sprawdzą, czy dochód po kosztach realnie się spina. Masz ten kontrakt podpisany na czas określony czy bezterminowo?
D
DanielF
Krótki staż JDG może trochę zawęzić wybór banków, bo część z nich lubi widzieć 12 albo 24 miesiące działalności, ale przy przejściu z etatu na B2B w tej samej branży i stałym kontrakcie sytuacja wygląda lepiej niż przy całkiem nowym biznesie. Regularne faktury na podobne kwoty, brak zaległości w ZUS i podatkach oraz historia pracy dla tej samej firmy mogą działać na plus, zwłaszcza przy kwocie 70 tys. zł. Bank pewnie będzie patrzył nie tylko na przychód, ale też na dochód po kosztach, formę opodatkowania i obciążenia prywatne. Masz już zamknięty pełny rok podatkowy na tej działalności, czy dopiero 8 miesięcy bieżącej historii?
E
EdytaM
U mnie krótki staż JDG nie przekreślił tematu, ale bank mocno patrzył na ciągłość dochodu po przejściu z etatu na B2B. Pomogło to, że miałem umowę z tą samą firmą i regularne faktury co miesiąc, bez dużych skoków. Przy 8 miesiącach działalności część banków może jeszcze kręcić nosem, bo lubią pełne 12 miesięcy albo zamknięty rok podatkowy. Z drugiej strony przy obrotach rzędu 14-16 tys. netto i braku zaległości nie wygląda to źle, szczególnie jeśli koszty nie zjadają większości przychodu. U mnie prosili o KPiR, PIT z poprzedniego okresu, wyciągi z konta i potwierdzenia z ZUS/US. Kwota 70 tys. też nie jest jakaś kosmiczna, ale znaczenie będzie miało, czy to kredyt obrotowy, inwestycyjny czy zwykła pożyczka firmowa. Bank może też potraktować poduszkę finansową mniej konkretnie niż sprzęt i oprogramowanie, więc dobrze mieć prosty opis, na co idą środki. Masz podpisaną umowę B2B na czas określony czy bezterminowo?