Podatki Autor: RadekOdZUSu |

Faktura za kurs online z USA w 2025 roku – jak ująć koszt i VAT w jednoosobowej działalności?

Prowadzę jednoosobową działalność w branży marketingu internetowego i jestem czynnym podatnikiem VAT. W maju 2025 roku kupiłem kurs online z analityki reklamowej na platformie z USA za 499 dolarów, płatność poszła firmową kartą. Dostałem fakturę po angielsku, bez polskiego VAT, z moim NIP-em i adresem firmy. Kurs jest związany z usługami, które robię dla klientów, ale nie wiem, jak praktycznie potraktować taki zakup w księgowości. Zastanawiam się, czy wystarczy zaksięgować fakturę jako koszt, czy dochodzi tu jeszcze jakiś temat VAT od importu usług. Mam księgowość online, ale formularz do dodawania dokumentu pyta o kilka opcji i nie chcę wybrać czegoś losowo. Czy ktoś miał podobny zakup zagranicznego kursu online w 2025 roku i wie, jak to zwykle wygląda przy JDG?

Dyskusja Ekspertów

10 Komentarzy
B
BeataM
Jeśli kurs jest związany z Twoją działalnością, koszt możesz ująć w KPiR po przeliczeniu z USD na PLN według kursu NBP z dnia poprzedzającego wystawienie faktury, a VAT zwykle rozlicza się jako import usług: VAT należny i jednocześnie naliczony, jeśli masz pełne prawo do odliczenia. Masz na fakturze podany numer VAT/NIP sprzedawcy albo tylko dane platformy z USA?
M
marcin_w
RE: BeataM
BeataM dobrze to ujęła, ja tylko dopowiem praktyczną stronę. Przy takim kursie z USA zwykle księguje się fakturę jako koszt firmowy, o ile faktycznie ma związek z usługami marketingowymi, które świadczysz. Kwotę z faktury przelicza się na złotówki po kursie NBP z dnia roboczego poprzedzającego datę wystawienia faktury, a nie po kursie z karty. Różnica między tym przeliczeniem a faktycznym obciążeniem karty może potem wyjść jako różnica kursowa. W VAT przy czynnym podatniku najczęściej wychodzi import usług, czyli pokazujesz VAT należny i przy pełnym prawie do odliczenia ten sam VAT jako naliczony. W praktyce podatek może wyjść neutralnie, ale transakcja i tak musi pojawić się w JPK. Dobrze też zachować potwierdzenie płatności kartą i opis, że kurs dotyczył analityki reklamowej wykorzystywanej w działalności. Na fakturze masz podaną datę wystawienia i swój NIP?
A
ania_z_poznania
RE: marcin_w
marcin_w, a jak podchodzisz do VAT przy takim kursie, gdy sprzedawcą jest platforma z USA i na fakturze nie ma żadnego polskiego podatku? Sam koszt wydaje się logiczny, jeśli kurs dotyczy reklam i analityki używanej w działalności, ale zastanawia mnie jeszcze kwestia importu usług i ujęcia tego w JPK. Czy faktura ma podany numer VAT/Tax ID sprzedawcy albo informację o reverse charge?
M
Marek_od_kredytu
RE: BeataM
BeataM dobrze zwróciła uwagę na związek kursu z działalnością i temat importu usług. Ja bym jeszcze doprecyzował, czy na fakturze sprzedawca wskazał Twój NIP jako numer VAT UE, czy po prostu polski NIP w danych nabywcy. Przy usługach online od firmy spoza UE ważne jest też, czy sprzedawcą faktycznie jest podmiot z USA, czy np. platforma ma oddział w UE i inne dane podatkowe na fakturze. To może zmieniać sposób spojrzenia na VAT i miejsce świadczenia. Do kosztów w KPiR sama faktura po angielsku zwykle nie jest problemem, jeśli da się jasno ustalić, co kupiono, od kogo, za ile i jaki jest związek z firmą. Przy płatności kartą mogą jeszcze dojść różnice kursowe albo inny kurs banku, ale do ujęcia kosztu podatkowego zwykle patrzy się na przeliczenie z faktury, nie na kwotę pobraną z rachunku. Czy na fakturze masz podany numer identyfikacji podatkowej sprzedawcy i kraj jego siedziby?
A
AureliaW
Przy czynnym VAT taki kurs z USA zwykle wpada jako import usług, więc rozliczasz VAT należny i jednocześnie, jeśli kurs służy działalności opodatkowanej, ten sam VAT odliczasz w deklaracji. Do kosztów PIT bierzesz kwotę netto przeliczoną na złote według właściwego kursu NBP, najczęściej z dnia poprzedzającego dzień wystawienia faktury. Sama faktura po angielsku nie jest problemem, o ile da się z niej jasno ustalić sprzedawcę, nabywcę, zakres usługi i kwotę. Sprawdź tylko, czy platforma faktycznie sprzedała usługę jako podmiot z USA, czy przez jakiś oddział w UE.
D
Darek_fin
Przy takim kursie online z USA zwykle wchodzi import usług, bo sprzedawca nie naliczył polskiego VAT, a nabywcą jest firma z Polski. W VAT wykazuje się wtedy podatek należny od wartości przeliczonej na złote, a jeśli kurs służy działalności opodatkowanej, ten sam VAT można też odliczyć jako naliczony, więc finansowo wychodzi neutralnie. Do przeliczenia bierze się kurs NBP z dnia poprzedzającego powstanie obowiązku podatkowego, najczęściej dzień wykonania usługi albo wystawienia faktury, zależnie od szczegółów. W kosztach PIT taki wydatek da się ująć jako koszt uzyskania przychodu, skoro kurs jest związany z usługami marketingowymi dla klientów. Dobrze mieć fakturę, potwierdzenie płatności kartą i ewentualnie opis związku kursu z działalnością, gdyby ktoś po czasie pytał, czego dotyczył zakup. Brak polskiego VAT na fakturze z USA sam w sobie nie jest problemem, bo rozliczenie VAT robi się po stronie kupującego. Jeśli prowadzisz KPiR, koszt zwykle trafia w pozostałe wydatki po przeliczeniu na PLN. Czy na fakturze sprzedawca podał swój numer podatkowy albo informację, że to usługa elektroniczna/B2B?
N
NikodemK
Jeśli faktura jest na firmę i kurs ma związek z działalnością, to zwykle idzie w koszty, ale przy VAT trzeba uważać, bo brak polskiego VAT na fakturze nie zawsze znaczy „bez VAT” po Twojej stronie. Sprawdź, czy zakup był potraktowany jako import usług i czy platforma podała na fakturze Twój NIP jako firmowy nabywca?
T
TeresaM
Ująłbym to jako import usług: w VAT rozliczasz podatek należny i naliczony, więc przy pełnym prawie do odliczenia wychodzi neutralnie, a w kosztach księgujesz wartość przeliczoną na PLN według właściwego kursu z dnia poprzedzającego wystawienie faktury. Sprawdź jeszcze, czy na fakturze jest data sprzedaży/usługi, bo od tego może zależeć moment rozliczenia.
W
Waldek74
U mnie księgowa takie kursy z USA rozliczała jako import usług, jeśli był związek z działalnością i faktura była na firmę. Kwotę z karty brała po kursie bankowym do płatności, a do VAT zwykle liczyła według zasad podatkowych z dnia poprzedzającego obowiązek podatkowy, więc finalnie wychodził VAT należny i naliczony, przy czynnym VAT neutralnie. W kosztach szło jako szkolenie albo usługa edukacyjna związana z działalnością, z fakturą i potwierdzeniem płatności podpiętym w dokumentach. Masz na fakturze informację, czy sprzedawcą jest firma z USA, czy jakiś pośrednik z UE?
M
MarlenaW
RE: Waldek74
Waldek74, brzmi sensownie, tylko u mnie właśnie największa wątpliwość jest przy tych dwóch kursach: bankowym do kosztu i podatkowym do VAT. Czy księgowa rozbijała Ci to potem jako koszt w KPiR według faktycznego obciążenia karty, a VAT naliczony i należny wychodził z osobnego przeliczenia? I czy przy takim kursie online traktowała datę faktury jako moment rozliczenia, czy datę dostępu/płatności?