Mam pytanie o upadłość konsumencką w sytuacji, gdy kilka miesięcy przed złożeniem wniosku dostałem od rodziców darowiznę na spłatę części swoich zaległości i bieżących rachunków. Nie była to duża kwota, wszystko poszło przelewem na moje konto i nie kupowałem za to żadnego majątku, tylko regulowałem najpilniejsze zobowiązania. Teraz zastanawiam się, czy przy analizie mojej sytuacji syndyk może potraktować taką pomoc jako coś problematycznego albo próbować to później cofnąć. Nie chcę nic ukrywać, tylko nie wiem, jak takie przypadki są oceniane w praktyce przy składaniu dokumentów. Czy ktoś miał podobną sytuację? Jak to wyglądało u was?
Upadłość
Autor: SebastianOszczedza
|
Dyskusja Ekspertów