Upadłość Autor: KonradOdFinansow |

Upadłość konsumencka przy umowie zlecenie i zajętym koncie – co z wypłatami?

Mam kilka niespłacanych zobowiązań i od kilku miesięcy mam zajęcie komornicze na rachunku. Pracuję głównie na umowie zlecenie, wypłaty są nieregularne, czasem w dwóch przelewach w miesiącu, a część wpływów to zwroty kosztów. Rozważam złożenie wniosku o upadłość konsumencką i nie wiem, jak w praktyce wygląda obsługa bieżących wpływów i opłat, gdy konto jest już zajęte. Czy w postępowaniu upadłościowym wynagrodzenie z umowy zlecenie i zwroty kosztów traktuje się tak samo jak pensję z etatu? Czy po ogłoszeniu upadłości można normalnie korzystać z konta do przyjmowania wypłat i opłacania rachunków, czy syndyk wymaga innego rozwiązania?

Dyskusja Ekspertów

4 Komentarzy
E
ElaFin
U mnie przy zajętym koncie na zleceniu wyglądało to tak, że bank blokował praktycznie każdy wpływ ponad kwotę wolną i nie miało znaczenia, czy przelew był „pierwszy” czy „drugi” w miesiącu. Zwroty kosztów też potrafiły wpaść w blokadę, bo dla banku to po prostu kolejny przelew, a wyjaśnianie co jest czym było męczące i trwało. Jak sąd ogłosił upadłość, to komornicze zajęcia z czasem przestały działać, ale nie stało się to z dnia na dzień – przez pierwsze tygodnie był bałagan i konto dalej potrafiło być „zamrożone”, dopóki informacje nie dotarły tam, gdzie trzeba. Potem w praktyce głównym kontaktem był syndyk i to jemu podawałem, skąd mam wpływy i jakie mam stałe opłaty, a nie komornikowi. Największa ulga była taka, że przestały przychodzić kolejne blokady i telefony, ale trzeba się liczyć z tym, że bieżące życie na początku jest logistycznie trudne. Ja przez ten przejściowy okres ogarniałem rachunki „ręcznie” i trzymałem potwierdzenia, bo przy nieregularnych wypłatach łatwo się pogubić. Jeśli masz zwroty kosztów, to dobrze mieć je jasno opisane w rozliczeniach od zleceniodawcy, bo potem łatwiej wytłumaczyć, co to było. Jesteś już po złożeniu wniosku, czy dopiero się do tego przymierzasz?
K
Krzysiek82
W upadłości zwykle pojawia się syndyk i to on ogarnia temat rachunku oraz tego, co zostaje Ci na bieżące życie, ale przy zajęciu komorniczym i nieregularnych wpływach z umowy zlecenie w praktyce bywa trochę zamieszania (zwłaszcza ze zwrotami kosztów i podziałem przelewów). Masz już jakieś postanowienie z sądu o ogłoszeniu upadłości, czy dopiero jesteś na etapie rozważania wniosku?
R
rafal79
RE: Krzysiek82
Też mam wrażenie, że kluczowe jest to, że po ogłoszeniu upadłości syndyk przejmuje temat rachunku, ale przy zleceniu i mieszanych wpływach (zwroty kosztów + podzielone przelewy) bank/komornik potrafią to „wrzucić do jednego worka” i robi się bałagan, dopóki nie zostanie to rozdzielone na papierze. Te zwroty kosztów dostajesz jako osobny przelew z opisem, czy idą razem z wynagrodzeniem?
G
GrazynaK
Z tego co kojarzę, samo złożenie wniosku o upadłość nie “odblokowuje” od razu zajętego konta i komornik dalej działa, dopóki nie ma postanowień sądu w samej sprawie. W upadłości zwykle pojawia się syndyk i wtedy inaczej podchodzi się do bieżących wpływów, ale to nie jest tak, że automatycznie możesz swobodnie dysponować wszystkim, zwłaszcza gdy część przelewów to zwroty kosztów i wpadają nieregularnie. Przy umowie zlecenie bywa też problem z tym, że ochrona jak przy etacie nie zawsze działa wprost, więc bank potrafi blokować środki „hurtowo”, a potem trzeba wyjaśniać, co jest czym. Masz zajęcie tylko na rachunku, czy komornik wysłał też zajęcie do zleceniodawcy (żeby potrącał z wypłaty)?