Upadłość Autor: BartekKapital |

Pensja na umowie o pracę po upadłości konsumenckiej – ile mogą zabrać i czy pracodawca się dowie?

Jestem na umowie o pracę i rozważam upadłość konsumencką, ale najbardziej stresuje mnie kwestia wynagrodzenia po ogłoszeniu upadłości. Czy syndyk może przejąć część pensji co miesiąc i jak to się liczy, jeśli mam premie oraz zmienne dodatki? Zastanawiam się też, czy pracodawca dostaje jakieś pismo i w którym momencie może się o tym dowiedzieć, bo nie chciałbym niepotrzebnych pytań w pracy. Mam na utrzymaniu dziecko i opłacamy normalnie rachunki, więc boję się, że po potrąceniach zostanie za mało na życie. Czy da się to jakoś wstępnie oszacować samemu, czy w praktyce i tak potrzebna jest indywidualna kalkulacja pod konkretną sytuację?

Dyskusja Ekspertów

6 Komentarzy
M
MarzenaK
Z tego co czytałam, po ogłoszeniu upadłości syndyk może co miesiąc „ściągać” część wynagrodzenia, ale zwykle liczy się to podobnie jak potrącenia z pensji (z kwotą wolną), a do podstawy wchodzą też premie i dodatki, więc przy zmiennych składnikach często trzeba to policzyć indywidualnie. Pracodawca najczęściej dowiaduje się dopiero wtedy, gdy dostanie pismo/wezwanie od syndyka do przekazywania określonej części pensji. W miarę konkretnie jest to opisane w materiale Wynagrodzenie pracownika a upadłość konsumencka („Wynagrodzenie pracownika a upadłość konsumencka”). A masz premie wypłacane regularnie co miesiąc czy raczej uznaniowe/okazjonalne?
B
BeataM
Po ogłoszeniu upadłości syndyk co do zasady może „wejść” w część wynagrodzenia, ale działa to podobnie jak potrącenia z pensji – zostaje Ci kwota wolna (zwykle powiązana z minimalnym wynagrodzeniem) i dopiero nadwyżka może iść do masy, a premie i dodatki zmienne też wchodzą do podstawy, więc przy takich składnikach warto policzyć to indywidualnie. Jeśli masz dziecko na utrzymaniu, to ma znaczenie przy ustalaniu planu spłaty i w praktyce często chroni większą część dochodu, ale wszystko zależy od konkretnych kwot i sytuacji. Pracodawca zwykle dowiaduje się dopiero wtedy, gdy trzeba wdrożyć potrącenia albo dostanie pismo związane z zajęciem/ustaleniami, więc nie jest tak, że „z automatu” od razu każdy w firmie ma o tym informację.
P
PawelM
Z tego co wiem, po upadłości syndyk może zająć część wynagrodzenia, ale obowiązują te same limity jak przy potrąceniach z pensji (zostaje kwota wolna związana z minimalnym wynagrodzeniem), a do podstawy zwykle wchodzą też premie i dodatki, więc przy zmiennych składnikach co miesiąc może to wyglądać trochę inaczej i często potrzebna jest indywidualna kalkulacja przy Twojej sytuacji (dziecko na utrzymaniu ma znaczenie). Pracodawca najczęściej dowiaduje się dopiero wtedy, gdy dostanie pismo o potrąceniach/cesji części pensji na rzecz masy upadłości, więc nie jest tak, że „od razu” wszyscy w firmie mają wgląd, ale przy wypłacie już może to wyjść. Warto dopytać prawnika albo doradcę, jak to będzie liczone u Ciebie i czy da się to ułożyć tak, żebyś miał spokojnie na utrzymanie.
E
ewelina_podatki
Tak, to zwykle działa podobnie jak przy potrąceniach z pensji, więc nie zabiorą całej wypłaty i znaczenie ma też to, że masz dziecko na utrzymaniu. Przy premiach i dodatkach bywa różnie o tyle, że syndyk patrzy na realny dochód, więc przy zmiennym wynagrodzeniu najlepiej policzyć to indywidualnie, a nie opierać się na jednym ogólnym przykładzie. Pracodawca najczęściej dowiaduje się dopiero wtedy, kiedy trzeba technicznie wdrożyć potrącenia z pensji, więc nie zawsze dzieje się to od razu po samym ogłoszeniu upadłości. Podobny watek byl tez tutaj: Upadłość konsumencka przy mieszkaniu z hipoteką.
E
ElaFin
Z tego co się orientuję, syndyk nie zabiera całej pensji, tylko co do zasady stosuje się ochronę podobną jak przy potrąceniach z wynagrodzenia i znaczenie ma też to, czy masz na utrzymaniu dziecko oraz jak wygląda wysokość premii i dodatków. Pracodawca może się dowiedzieć dopiero wtedy, gdy będzie potrzebne zajęcie części wynagrodzenia albo kontakt z zakładem pracy, więc nie zawsze dzieje się to od razu po ogłoszeniu upadłości. Przy zmiennych składnikach pensji najlepiej naprawdę zrobić indywidualne wyliczenie, bo tu łatwo coś źle oszacować.
K
KarinaM
Z tego co się orientuję, syndyk nie zabiera całej pensji, tylko część liczona z uwzględnieniem kwoty wolnej jak przy potrąceniach z wynagrodzenia, ale przy premiach i dodatkach zmiennych naprawdę warto policzyć to indywidualnie. Pracodawca może się dowiedzieć dopiero wtedy, kiedy trzeba będzie technicznie wdrożyć potrącenia albo wpłaty do masy upadłości, więc nie zawsze dzieje się to od razu po ogłoszeniu upadłości. Jeśli masz dziecko na utrzymaniu, to tym bardziej dobrze skonsultować konkretną sytuację, bo takie szczegóły mogą mieć znaczenie.