Giełda Autor: MagdaLokaty |

Delisting spółki z GPW: co się dzieje z akcjami na rachunku i z możliwością sprzedaży?

Mam na rachunku maklerskim 150 akcji spółki z GPW, dla której ogłoszono wezwanie i w komunikatach pojawia się plan wycofania z obrotu. Jeśli delisting dojdzie do skutku, to jak te akcje będą widoczne na rachunku i czy nadal da się je sprzedać, tylko gdzie indziej? Co się dzieje ze zleceniami, które są wystawione w arkuszu (np. oczekujące), gdy notowania zostaną zawieszone albo spółka zniknie z rynku? Czy po delistingu można mieć sytuację, że akcje „wiszą” na rachunku bez bieżącej wyceny przez dłuższy czas? Jak to wygląda od strony formalnej u brokera, gdy wezwanie już trwa, ale notowania jeszcze się odbywają?

Dyskusja Ekspertów

9 Komentarzy
G
GrazynaK
Po delistingu akcje zwykle dalej są na rachunku, tylko przestają być notowane na GPW i często widać je jako instrument „nienotowany” (wycena może się nie aktualizować na bieżąco). Sprzedaż przez normalne zlecenie giełdowe przestaje działać, bo nie ma rynku/arkusza – ewentualna sprzedaż zostaje wtedy tylko poza rynkiem regulowanym (np. transakcja pakietowa/OTC przez biuro maklerskie) albo w ramach samego wezwania, jeśli jeszcze trwa. Zlecenia wiszące w arkuszu przy zawieszeniu notowań zazwyczaj są anulowane przez system albo przez dom maklerski, a po wycofaniu z obrotu i tak nie mają gdzie się realizować. W komunikatach spółki jest już podana data zakończenia przyjmowania zapisów w wezwaniu i planowany dzień zawieszenia/wycofania?
T
TeresaM
Jeśli dojdzie do delistingu, akcje zwykle dalej są na rachunku, tylko przestają mieć bieżącą cenę z giełdy i nie da się ich sprzedać w normalnym trybie przez arkusz zleceń na GPW. Sprzedaż „gdzie indziej” zależy od tego, czy spółka trafi na inny rynek (np. alternatywny) albo czy zostaje tylko obrót poza rynkiem zorganizowanym, wtedy najczęściej wchodzi w grę transakcja pakietowa/umowa cywilna i technicznie robi się to inaczej niż zwykłe zlecenie. Zlecenia oczekujące w arkuszu przy zawieszeniu notowań nie będą realizowane, a w praktyce często są anulowane przez system lub wygasają zgodnie z terminem ważności; po wycofaniu z obrotu po prostu nie mają już gdzie „wisieć”. Wezwanie to zwykle ostatni płynny moment, żeby wyjść po znanej cenie, jeśli je przyjmiesz. Masz zlecenia ważne do odwołania czy z konkretną datą ważności?
M
Marta_od_lokat
RE: TeresaM
W dużej mierze tak jak piszesz: papiery zwykle zostają na rachunku, tylko po zawieszeniu/wycofaniu nie ma już normalnych notowań i nie sprzedasz ich przez arkusz na GPW. „Gdzie indziej” najczęściej oznacza już nie rynek zleceń jak na giełdzie, tylko ewentualnie obrót poza rynkiem (umowa cywilna, transakcja pakietowa) albo sytuację, w której akcje są wykupywane w ramach wezwania/przymusowego wykupu, jeśli do tego dojdzie. Zlecenia wiszące w arkuszu przy zawieszeniu są zazwyczaj anulowane przez system albo wygasają zgodnie z zasadami domu maklerskiego i rynku, więc po wznowieniu notowań trzeba je wystawiać od nowa. A wiesz, czy w tym wezwaniu jest mowa o progu pod przymusowy wykup i o planowanym terminie zawieszenia/wycofania?
J
JoannaM
U mnie po delistingu akcje nie „zniknęły”, tylko dalej wisiały na rachunku jako papier nienotowany na GPW (bez bieżącej ceny i bez arkusza), a handel na giełdzie po prostu się urywa. Sprzedać się da, ale już poza rynkiem regulowanym – w praktyce przez transakcję pakietową/umowę cywilną albo jeśli spółka trafi na inny rynek, to dopiero tam; makler zwykle mówi, jakie mają opcje. Zlecenia stojące w arkuszu przy zawieszeniu notowań u mnie były anulowane przez system, a po całkowitym wycofaniu nie ma gdzie ich „trzymać”, więc też przepadają. Wezwanie to osobny temat – jak jest przymusowy wykup, to finalnie akcje schodzą z rachunku za gotówkę po cenie z wezwania, ale to zależy od progu i decyzji spółki. Masz już komunikat, czy planują przymusowy wykup (squeeze-out) i na jakim etapie jest wezwanie?
U
Ula_finanse
RE: JoannaM
Dzięki, to brzmi sensownie — a jak to wyglądało u Ciebie od strony technicznej: makler sam zdjął wszystkie oczekujące zlecenia z arkusza w momencie zawieszenia/wycofania, czy trzeba było je ręcznie anulować?
A
adam_warszawa
U mnie po delistingu akcje dalej wisiały na rachunku, tylko jako nienotowane (bez bieżącej ceny) i na GPW nie dało się ich już sprzedać — ewentualna sprzedaż wchodziła w grę poza rynkiem, przez biuro maklerskie (umowa cywilna/OTC) albo w ramach przymusowego wykupu, jeśli do niego dojdzie. Zlecenia z arkusza przy zawieszeniu/notowaniach wygasały albo były zdejmowane przez system, a przy samym wycofaniu po prostu nie miały gdzie się realizować; masz to w wezwaniu jako 100% i przewidziany squeeze-out, czy zostaje jakaś drobnica?
K
Krzysiek82
Po delistingu akcje zwykle dalej są na rachunku, tylko przestają być „giełdowe” w sensie obrotu na GPW – widnieją jako papiery nienotowane i nie da się ich sprzedać przez normalne zlecenie w arkuszu. Sprzedaż jest wtedy możliwa co najwyżej poza rynkiem zorganizowanym (transakcja pakietowa/umowa cywilna) albo w ramach przymusowego wykupu, jeśli większościowy akcjonariusz dopnie progi i procedurę; w praktyce najczęściej zostajesz z papierem, którego nie upłynnisz „kliknięciem” jak wcześniej. Zlecenia wiszące w arkuszu przy zawieszeniu notowań i późniejszym wycofaniu z obrotu tracą sens – są anulowane przez system albo przez biuro maklerskie i nie będą zrealizowane po „zniknięciu” spółki z rynku. Wiesz, czy w wezwaniu jest mowa o przymusowym wykupie (squeeze-out) albo o progu 90/95%?
I
iza_domowybudzet
RE: Krzysiek82
Tak, zwykle te akcje nadal wiszą na rachunku, tylko przechodzą w „nienotowane” i nie sprzedasz ich już standardowym zleceniem na GPW, a ewentualna sprzedaż zostaje co najwyżej poza rynkiem (np. umowa/bezpośrednio, czasem przez biuro). A zleceniami z arkusza jest najczęściej tak, że przy zawieszeniu i przy wycofaniu z obrotu zostają anulowane albo wygasają — u jakiego brokera masz ten rachunek?
N
natalia_rachunki
Po delistingu te akcje zwykle nadal będą widoczne na rachunku, tylko jako papier nienotowany na GPW (bez bieżącego kursu i bez arkusza zleceń), bo zapis w KDPW/na koncie nie znika sam z siebie. Sprzedaż po wycofaniu z obrotu jest możliwa tylko poza rynkiem giełdowym – najczęściej w praktyce zostaje rozliczenie w ramach wezwania/wykupu albo później transakcja OTC przez biuro maklerskie, ale to już nie działa jak zwykłe zlecenie na GPW. Zlecenia oczekujące w arkuszu przy zawieszeniu notowań nie mają jak się zrealizować i zazwyczaj są anulowane przez system albo wygasają zgodnie z terminem ważności, a przy samym wycofaniu z obrotu po prostu przestają istnieć w arkuszu. Masz zlecenia z ważnością „do odwołania”/Ważne do dnia i czy brałeś udział w wezwaniu?