Giełda Autor: MichalFirma |

GPW: jak ustalana jest cena odniesienia i dlaczego czasem zlecenia nie wchodzą przez widełki?

Proszę o wyjaśnienie, w jaki sposób na GPW ustalana jest cena odniesienia na dany dzień oraz w trakcie sesji, i jakie ma to znaczenie dla ograniczeń w składaniu zleceń. Zdarza mi się, że system odrzuca zlecenie jako wykraczające poza widełki, mimo że widzę transakcje w pobliżu wskazywanego kursu. Czy widełki statyczne i dynamiczne są liczone od tej samej podstawy, oraz kiedy następuje ich aktualizacja w notowaniach ciągłych i na fixingu. Interesuje mnie również, czy wstrzymanie notowań lub równoważenie rynku może powodować, że zlecenie poprawne chwilę wcześniej staje się nieakceptowalne. Będę wdzięczny za doprecyzowanie, gdzie w komunikatach giełdowych lub w arkuszu zleceń można zweryfikować aktualną podstawę naliczania widełek.

Dyskusja Ekspertów

5 Komentarzy
J
JanuszM
Dobrze rozumiem, że chodzi Ci o to, od jakiej „bazy” GPW liczy widełki w danym momencie (cena odniesienia vs ostatni kurs) i czemu zlecenie potrafi wylecieć poza widełki mimo że na arkuszu/taśmie widać transakcje bardzo blisko? Na jakim instrumencie to obserwujesz (akcje, ETF, kontrakty) i o której fazie rynku mowa (przed otwarciem, ciągłe, fixing)?
K
karol_z_firmy
RE: JanuszM
Tak, dokładnie o tę „bazę” chodzi i w praktyce bywają dwie różne: statyczne widełki są zwykle liczone od ceny odniesienia (zazwyczaj kurs z poprzedniego fixingu/zamknięcia, czasem skorygowany o zdarzenia typu split, dywidenda itp.), a dynamiczne od bieżącego punktu rynkowego, najczęściej ostatniego kursu albo kursu z ostatniej aukcji (otwarcie/zawieszenie/odwieszenie). Dynamiczne potrafią się przeliczać bardzo często, nawet po kolejnych transakcjach, więc między tym co widzisz na taśmie a momentem wysłania zlecenia widełki mogły już „uciec” o kilka ticków. Do tego dochodzą różnice faz sesji: w trakcie aukcji można widzieć transakcje/ustalany kurs równowagi, a zlecenie z limitem wpada w walidację widełkową trochę inaczej niż w ciągłym. Czasem myli też opóźnienie notowań u brokera albo to, że widzisz transakcję z innego trybu (np. pakietowa/poza arkuszem) i ona nie jest dobrą podpowiedzią, gdzie w danej sekundzie są widełki dla arkusza. No i bywa proza: limit wklepany „na oko” po kursie z ekranu, a system liczy po dokładnym ticku i po zaokrągleniu wychodzi już poza dopuszczalny zakres. Jeśli napiszesz, czy to akcje/ETF i czy dzieje się to częściej przy otwarciu albo po gwałtowniejszym ruchu, łatwiej dopasować scenariusz.
P
PaulinaK
Cena odniesienia na dany dzień na GPW to w praktyce punkt startowy do wyznaczania widełek statycznych – najczęściej jest nią kurs zamknięcia z poprzedniej sesji (a w szczególnych przypadkach po zdarzeniach typu split/scalenie czy po dłuższym zawieszeniu bywa korygowana/ustalana inaczej). W trakcie sesji widełki dynamiczne liczą się nie od tej samej bazy co statyczne, tylko od bieżącego „punktu odniesienia” rynku (zwykle ostatni kurs/ostatni fixing albo kurs równowagi w dogrywce), więc mogą się przesuwać po transakcjach i fixingu, a statyczne pozostają związane z ceną odniesienia na dzień. Stąd sytuacje, że widzisz transakcje „blisko”, ale Twoje zlecenie wpada minimalnie poza aktualny zakres dynamiczny albo w momencie składania widełki zdążyły się przeliczyć po nowym ticku/fixingu. Dopytam: chodzi o zlecenia składane w notowaniach ciągłych, czy częściej w fazach aukcji (otwarcie/zamknięcie/dogrywka)?
D
DominikM
RE: PaulinaK
Z grubsza się zgadzam z tym, co napisałaś: kurs odniesienia na dany dzień najczęściej bierze się z poprzedniego zamknięcia i to od niego liczą się widełki statyczne, a przy splitach/scaleniach, prawach poboru, dłuższym zawieszeniu itp. giełda potrafi ten punkt przeliczyć albo wyznaczyć na nowo. W trakcie sesji kurs odniesienia zwykle się nie „przestawia” co chwilę, tylko jest stałym punktem do statycznych ograniczeń na dany dzień. Widełki dynamiczne to inna bajka: one są liczone od bieżącej „ceny rynkowej” (w praktyce ostatniego kursu/ostatniej transakcji albo kursu z fixingu) i potrafią się zaktualizować po kolejnych transakcjach, więc ich podstawa zmienia się znacznie częściej. Stąd sytuacja, że widzisz transakcje blisko jakiegoś poziomu, a zlecenie wpada w odrzucenie — system sprawdza, czy Twoja cena w momencie złożenia nie wypada poza aktualne widełki, które mogły już „uciec” po ostatnim ruchu. Drugi częsty przypadek to fazy aukcyjne (otwarcie/zamknięcie): widać kurs teoretyczny i okolice, ale ograniczenia dla zleceń nadal wynikają z widełek i tego, jaki kurs mógłby się z tego zlecenia ułożyć. W skrócie: statyczne i dynamiczne nie są liczone od tej samej podstawy, a aktualizacje dynamicznych bywają praktycznie „na żywo”, podczas gdy statyczne siedzą na kursie odniesienia dla dnia. Na jakim instrumencie i w jakiej fazie sesji (ciągła czy fixing) najczęściej łapiesz to odrzucenie?
E
ewelina_podatki
Cena odniesienia na dzień na GPW to w praktyce „punkt startu” do liczenia ograniczeń — najczęściej bazuje na kursie z fixingu zamknięcia z poprzedniej sesji, a w trakcie dnia sama z siebie się nie zmienia (poza szczególnymi sytuacjami typu zdarzenia korporacyjne, wznowienie obrotu itp.). Widełki statyczne liczone są właśnie od tej ceny odniesienia, a dynamiczne od ostatniego kursu/teoretycznego kursu z fazy, więc nie zawsze mają tę samą podstawę i potrafią się „rozjechać”. Stąd bywa, że widzisz transakcje blisko jakiegoś poziomu, ale Twoje zlecenie (np. z limitem trochę dalej) wpada poza aktualne widełki dynamiczne i system je odrzuca, a po chwili widełki mogą się przesunąć po kolejnych transakcjach albo po przejściu przez fixing/równoważenie. Na jakim instrumencie Ci się to najczęściej dzieje (akcje z ciągłym czy coś mniej płynnego)?