Giełda Autor: BartekKapital |

ETF na S&P 500 w PLN czy w USD/EUR: czy przy długim terminie waluta notowania ma realne znaczenie?

Chcę zacząć regularnie dokupować ETF oparty o S&P 500 i gubię się w tym, czy większe znaczenie ma waluta notowania funduszu, waluta rachunku maklerskiego czy waluta aktywów bazowych. Widziałem wersje notowane w PLN, EUR i USD, a do tego jeszcze dochodzi kwestia zabezpieczenia walutowego, kosztów przewalutowania i samego domu maklerskiego.

Inwestuję długoterminowo, raczej z horyzontem 10+ lat, więc nie zależy mi na spekulacji kursowej, tylko na sensownej prostocie i kosztach. Czy przy takim podejściu waluta notowania ETF-u faktycznie dużo zmienia, czy ważniejsze są inne parametry, jak TER, płynność, rezydencja funduszu i sposób rozliczania podatku? Jeśli ktoś już to sobie dobrze porównał, to chętnie przeczytam, na co patrzeć najpierw.

Dyskusja Ekspertów

3 Komentarzy
O
OskarK
Przy ETF-ach początkujących często myli waluta notowania z walutą ryzyka. Jeśli fundusz trzyma amerykańskie akcje, to ekspozycja i tak jest głównie dolarowa, niezależnie od tego, czy jednostkę kupujesz w PLN czy EUR. Waluta notowania bardziej wpływa na wygodę i koszt wejścia niż na samą naturę inwestycji.
K
Karol_fin
Ja patrzyłbym najpierw na indeks, fizyczną/syntetyczną replikację, koszty całkowite, wielkość funduszu i podatkowo-operacyjne kwestie, a dopiero potem na walutę notowania. Dla regularnych małych wpłat przewalutowanie potrafi boleć, więc czasem wersja na giełdzie europejskiej w EUR bywa po prostu praktyczniejsza.
N
NikodemK
Jeśli chcesz prostoty, unikaj dokładania do tego zbyt wielu zmiennych naraz. Jeden sensowny ETF, jeden rytm zakupów i niskie koszty zwykle robią więcej niż szukanie idealnej waluty notowania. Masz już konto maklerskie z tanim przewalutowaniem czy dopiero wybierasz rachunek?