Od pół roku prowadzę JDG w branży marketingu internetowego i coraz częściej wystawiam faktury z terminem 45–60 dni dla większych klientów. Miesięcznie mam sprzedaż na poziomie około 25–35 tys. zł, ale przez te terminy zaczyna mi się rozjeżdżać płynność, bo ZUS, podwykonawców i abonamenty muszę opłacać wcześniej. Bank na razie nie chce mi dać sensownego limitu w koncie, tłumacząc to krótką historią działalności. Zaczęłam więc czytać o faktoringu, ale oferty wyglądają różnie i nie do końca rozumiem, od czego finalnie wychodzi koszt przy takich kwotach. Najczęściej pojedyncza faktura ma u mnie od 6 do 12 tys. zł, a kontrahenci to raczej stabilne spółki, tylko z długimi terminami płatności. Interesuje mnie też, czy przy takiej skali firmy faktorzy patrzą bardziej na moją działalność, czy na wiarygodność moich klientów. Czy ktoś przerabiał faktoring w małej JDG usługowej i może napisać, jakie były realne warunki wejścia oraz opłaty poza samą prowizją?
Firma
Autor: EmiliaM
|
Dyskusja Ekspertów