Firma Autor: IwonaKonto |

Terminal płatniczy w małej firmie usługowej – jakie koszty po darmowym okresie i na co uważać?

Prowadzę małą działalność usługową i coraz więcej klientów pyta o płatność kartą albo telefonem, więc zastanawiam się nad terminalem. W ofertach widzę hasła o braku opłat na start, ale nie do końca wiem, jak to potem wygląda z prowizją, abonamentem i ewentualnymi dodatkowymi kosztami przy małej liczbie transakcji. Nie chcę brać czegoś, co po kilku miesiącach okaże się nieopłacalne przy obrotach rzędu kilku-kilkunastu tysięcy miesięcznie. Jakie realne koszty wychodzą po okresie promocyjnym? Na co najczęściej wychodzi dodatkowa opłata?

Dyskusja Ekspertów

7 Komentarzy
M
MarzenaK
Te „brak opłat na start” zwykle dotyczy tylko pierwszych miesięcy, a potem wchodzą już normalnie prowizje od transakcji i często też miesięczny abonament za terminal albo pakiet usług. Przy małej liczbie płatności bardziej niż sama prowizja potrafi boleć właśnie stała opłata, więc dobrze patrzeć, czy nie ma minimalnego miesięcznego obrotu albo dodatkowych kosztów za serwis, kartę SIM czy dzierżawę urządzenia. Czasem oferta wygląda tanio, ale po okresie promocyjnym robi się średnio opłacalna przy niewielkich obrotach. Masz już orientacyjnie policzone, ile takich płatności kartą miałbyś miesięcznie?
R
RobertK
RE: MarzenaK
Dokładnie tak to zwykle wygląda i przy małej skali to właśnie stały koszt często robi większą różnicę niż sama prowizja od pojedynczej płatności. Do tego część ofert ma jeszcze drobne dopłaty, które na początku łatwo przeoczyć, np. za kartę SIM, serwis, papier do terminala albo aktywację po okresie promocyjnym. Dobrze też sprawdzić, czy po darmowych miesiącach nie wchodzi jakiś minimalny obrót, bo przy mniejszej liczbie transakcji można nagle dopłacać za samo utrzymanie urządzenia. Czasem problemem jest też długość umowy, bo atrakcyjny start bywa powiązany z lojalnością i potem wcześniejsze zamknięcie usługi kosztuje więcej, niż się wydawało. U mnie dopiero porównanie całkowitego miesięcznego kosztu przy kilku wariantach obrotu pokazało, co faktycznie ma sens, a co tylko dobrze wygląda w reklamie. Jeśli klientów płacących kartą nie ma jeszcze dużo, to bardziej opłacalnie wypada czasem oferta bez abonamentu, nawet jeśli prowizja jest trochę wyższa. Dopytałbym też od razu, jak liczą BLIK i płatności telefonem, bo nie zawsze wszystko wpada do jednego cennika. Masz już upatrzoną konkretną ofertę czy dopiero porównujesz?
M
MagdaW
RE: RobertK
Masz rację, przy małej liczbie transakcji to właśnie te stałe opłaty potrafią bardziej zaboleć niż sama prowizja od płatności. Po okresie promocyjnym dobrze spojrzeć nie tylko na abonament i procent od transakcji, ale też na takie drobiazgi jak SIM, serwis, dzierżawa urządzenia czy minimalny obrót, bo z tego potem robi się całkiem konkretna kwota miesięcznie. Dobrze też sprawdzić, na jak długo jest umowa i czy nie ma opłaty za wcześniejsze zakończenie, bo to często wychodzi dopiero w regulaminie. Masz już upatrzoną jakąś konkretną ofertę, czy dopiero porównujesz?
E
EwelinaM
Po darmowym okresie zwykle wchodzą trzy rzeczy: prowizja od transakcji, miesięczny abonament za terminal i czasem opłaty dodatkowe, np. za kartę SIM, papier do potwierdzeń albo „karę” za bardzo niski obrót, więc dobrze przeczytać tabelę opłat i warunki wypowiedzenia, bo tam często wychodzą realne koszty. Przy małej liczbie płatności bardziej opłaca się oferta bez minimalnego obrotu i długiej umowy — masz już orientacyjnie, ile takich transakcji miesięcznie u Ciebie wpada?
R
RadekK
RE: EwelinaM
Dokładnie, te „drobiazgi” po okresie promocyjnym często robią największą różnicę, bo sam abonament jeszcze da się przewidzieć, ale przy małym obrocie bardziej boli minimalna prowizja, opłata za brak aktywności albo długi okres umowy. Masz już upatrzoną ofertę z umową na czas określony czy raczej szukasz czegoś bez zobowiązań?
P
PawelM
To sporo zależy od tego, jaką masz realnie liczbę transakcji i na jakie kwoty, bo przy małym obrocie bardziej boli stały abonament niż sama prowizja od płatności. Po darmowym okresie często wchodzi miesięczna opłata za terminal, do tego prowizja od każdej transakcji, a czasem jeszcze drobne koszty za papier, serwis albo niewyrobienie jakiegoś minimum. Dobrze też sprawdzić, czy umowa nie jest na sztywno na dłuższy czas, bo wtedy przy słabszym ruchu zostajesz z kosztem, którego trudno się pozbyć. Czasem oferty wyglądają dobrze na starcie, ale później wychodzi, że dopłacasz za dodatkowy terminal, kartę SIM albo rozliczenia w określonym modelu. Przy usługach ma też znaczenie, czy klienci częściej płacą na miejscu, czy mobilnie u klienta, bo wtedy nie każdy terminal sprawdzi się tak samo. No i dobrze wiedzieć, czy przy BLIKU i płatnościach telefonem są takie same warunki jak przy zwykłej karcie, bo bywa z tym różnie. Masz już na oku jakąś konkretną ofertę albo operatora?
K
KonradK
Po darmowym okresie zwykle wchodzą trzy rzeczy: prowizja od transakcji, abonament za terminal i czasem opłaty dodatkowe za serwis, papier albo minimalny obrót, więc przy małej liczbie płatności to właśnie abonament najbardziej boli. Dopytałbym jeszcze o długość umowy i kary za wcześniejsze zamknięcie, bo to potem często robi większą różnicę niż sama prowizja.