Prowadzę małe biuro i mam wrażenie, że co miesiąc coraz więcej ucieka mi na prąd, internet i różne stałe opłaty, a nie chcę robić pracownikom dyskomfortu przez ciągłe oszczędzanie na siłę. Zaczęłam sprawdzać zużycie i dopiero teraz widzę, że część kosztów to chyba nie samo używanie, tylko źle dobrana taryfa i kilka usług, z których praktycznie nie korzystamy. Do tego mam podejrzenie, że przepłacam na umowach, bo były brane dawno temu i od tamtej pory nikt tego nie weryfikował. Macie jakiś sensowny sposób, od czego zacząć, żeby szybko wyłapać największe straty i nie tracić czasu na drobnostki? Chodzi mi bardziej o praktyczne kroki, które faktycznie dają efekt bez obniżania komfortu pracy na co dzień.
Firma
Autor: MagdaLokaty
|
Dyskusja Ekspertów