Prowadzę małą działalność i zaczęłam się zastanawiać, czy przy nieregularnych dochodach ma w ogóle sens odkładanie po 200-300 zł miesięcznie w ETF-y, zamiast czekać aż uzbiera się większa kwota. Nie mam jeszcze żadnego doświadczenia z zakupem takich instrumentów i trochę gubię się w tym, na jakie koszty patrzeć poza samą prowizją za zakup. Chodzi mi też o to, czy przy małych wpłatach większym problemem nie będą opłaty za przewalutowanie, spread albo jakieś ukryte koszty po stronie konta maklerskiego. Jeśli ktoś zaczynał od małych kwot, to chętnie przeczytam, jakie błędy najłatwiej popełnić na starcie. Zależy mi na spokojnym podejściu, bez kombinowania i bez pakowania większej sumy na pierwszy raz.
Firma
Autor: MagdaLokaty
|
Dyskusja Ekspertów