Mam odłożoną kwotę, której raczej nie będę ruszać przez najbliższy rok, i zastanawiam się, czy lepiej wrzucić ją w obligacje skarbowe, czy po prostu założyć stałą lokatę. Z jednej strony lokata wydaje się prostsza i od razu wiem, ile dostanę, ale przy obligacjach kusi mnie trochę większa elastyczność i to, że mogą wyjść lepiej po roku. Problem mam głównie z policzeniem realnego zysku netto, bo nie wiem, na co najbardziej patrzeć poza samym oprocentowaniem i podatkiem. Przy lokacie dochodzi jeszcze kwestia, czy nie stracę na tym, jeśli w międzyczasie pojawi się lepsza oferta, a przy obligacjach nie jestem pewna, jak ocenić opłacalność wcześniejszego wyjścia. Jak wy to liczycie i co sprawdzacie przed zamrożeniem pieniędzy na 12 miesięcy?
Firma
Autor: MagdaLokaty
|
Dyskusja Ekspertów