Firma Autor: PrzemekFinanse |

JDG z nieregularnymi wpływami: ile trzymać na PIT, ZUS i poduszkę finansową, a ile odkładać dalej?

Od ponad roku prowadzę JDG usługową i mam problem nie tyle z samym przychodem, co z poukładaniem pieniędzy przy nieregularnych wpływach. W jednych miesiącach na konto wpada mi 18-22 tys. zł, a w innych 7-9 tys. zł, bo klienci płacą w różnych terminach. Na dziś wszystko trzymam na jednym rachunku firmowym i mam wrażenie, że mieszają mi się środki na bieżące koszty, PIT/ZUS i zwykła poduszka bezpieczeństwa.

Chciałbym to ustawić tak, żeby nie panikować przy słabszym miesiącu, ale też nie trzymać całej gotówki bez sensu na ROR. Jak dzielicie nadwyżkę w praktyce: osobny bufor na podatki i ZUS, osobna poduszka na 3-6 miesięcy kosztów, a dopiero reszta na konto oszczędnościowe albo lokatę? Czy przy JDG z nierównymi wpływami lepiej trzymać wszystko maksymalnie płynnie, czy część środków przenosić już na krótkie lokaty lub inne bezpieczne instrumenty? Chętnie poznam konkretne proporcje i rozwiązania, które sprawdziły się u Was.

Dyskusja Ekspertów

3 Komentarzy
A
aga_krk
U mnie na jednoosobowej działalności najlepiej zadziałał prosty podział po każdym wpływie: najpierw odkładam VAT, potem osobno PIT/ZUS, a dopiero z reszty liczę środki operacyjne i prywatne. Przy nieregularnych przychodach bardziej pilnuję poduszki liczonej od realnych miesięcznych kosztów niż procentu od obrotu. Jesteś na skali, liniowym czy ryczałcie i masz VAT?
M
MarekZ
Też kiedyś trzymałem wszystko na jednym koncie i kończyło się tym, że pieniądze na podatek wyglądały jak wolna gotówka. Pomogły mi trzy osobne rachunki: bieżący, podatki/ZUS i bufor bezpieczeństwa. Dopiero gdy bufor dobił do ok. 4 miesięcy kosztów, zacząłem nadwyżki wrzucać na konto oszczędnościowe zamiast zostawiać je luzem. Masz bardziej stałe koszty miesięczne czy dużą sezonowość?
K
Kasia_fin
Przy takich wahaniach wpływów najpierw pilnowałabym płynności, a dopiero potem lokat czy inwestowania. Krótka lokata ma sens tylko dla części środków, co do których naprawdę wiesz, że nie będą potrzebne na VAT, ZUS ani opóźnione faktury od klientów, bo inaczej kończy się zrywaniem i stresem. Masz klientów abonamentowych czy raczej pojedyncze projekty z długimi terminami płatności?