Cześć, prowadzę JDG i rozważam hipotekę na mieszkanie, w którym docelowo miałabym też gabinet do pracy, ale mam spore wahania dochodów w ciągu roku. Doradca proponuje stałe oprocentowanie na 5 lat, tylko nie do końca rozumiem, co się dzieje po tych 5 latach i czy bank może wtedy zaproponować warunki mocno „z kosmosu”. Z drugiej strony zmienne kusi niższą ratą na start, ale boję się, że przy kolejnych podwyżkach stóp budżet domowy mi się rozjedzie i przestanę spokojnie planować koszty w firmie. Na co konkretnie uważać w umowie przy stałej stopie (marża po okresie stałym, sposób wyliczania nowej raty, ewentualne opłaty), żeby nie wpakować się w coś nieprzewidywalnego? Jak podchodzicie do tego praktycznie: lepiej „kupić spokój” na 5 lat, czy jednak brać zmienne i trzymać większą poduszkę finansową?
Firma
Autor: IzaPodatki
|
Dyskusja Ekspertów