Firma Autor: Monika_W |

Poduszka finansowa przy nieregularnych dochodach w JDG – jak to ogarnąć?

Prowadzę małą JDG i mam mocno nieregularne wpływy, raz bardzo dobrze, a potem dwa słabsze miesiące. Chciałabym w końcu sensownie zbudować poduszkę finansową, ale nie wiem, jak to policzyć, kiedy koszty też się czasem zmieniają. Najbardziej mnie męczy, czy liczyć poduszkę od wydatków firmowych, prywatnych, czy robić dwa osobne bufory. Trafiłam na tekst Jak zbudować poduszkę finansową przy nieregularnych dochodach i brzmi sensownie, ale ciekawi mnie, jak to wygląda w praktyce u innych. Ile miesięcy trzymacie jako minimum przy takiej pracy i gdzie trzymacie te pieniądze, żeby nie kusiło ich ruszać, a jednocześnie były pod ręką?

Dyskusja Ekspertów

2 Komentarzy
A
aga_ksiegowosc
Ja bym to rozdzieliła na dwa bufory: prywatny liczony od stałych kosztów życia (czynsz, jedzenie, raty itp.) i firmowy liczony od minimalnych kosztów, które musisz ponieść nawet w słabym miesiącu (ZUS/podatki, księgowość, stałe narzędzia). Przy nieregularnych wpływach dobrze działa zasada, że w „dobrych” miesiącach automatycznie odkładasz ustalony procent albo nadwyżkę ponad swój bazowy „etat” i dopiero resztę wydajesz. Celowałabym w 3–6 miesięcy minimum na start, a jak masz dużą zmienność kosztów lub sezonowość, to spokojnie 9–12 miesięcy daje dużo więcej komfortu. Najważniejsze, żeby to trzymać płynnie i bez ryzyka, bo to ma ratować w dołkach, a nie zarabiać.
D
DorotaM
Ja bym to rozdzieliła: osobna poduszka prywatna liczona od kosztów życia (bez firmowych), a firmowa jako bufor na stałe koszty działalności + podatki/ZUS, bo wtedy łatwiej ogarnąć, co faktycznie jest “na przeżycie”, a co “na utrzymanie firmy”. Przy nieregularnych wpływach dobrze działa liczenie od średniej z kilku miesięcy, ale raczej z bezpieczniejszego wariantu (np. mediana albo średnia z gorszych miesięcy) i celowanie najpierw w 3–6 miesięcy, a dopiero potem rozbudowa do 9–12. U mnie przełomem było automatyczne odkładanie procentu z każdego większego wpływu i trzymanie tego w miejscu, które jest płynne, ale nie kusi do wydawania na bieżąco.