Prowadzę JDG i coraz częściej mam rozjazd między terminami płatności od klientów a bieżącymi wydatkami na narzędzia i paliwo, więc rozważam kartę kredytową jako „pomost”. Wszyscy mówią o okresie bezodsetkowym, ale nie do końca rozumiem, czy on działa tylko jeśli spłacę całość zadłużenia do konkretnej daty, czy wystarczy wpłacić minimalną kwotę. Zastanawia mnie też, jak bank liczy ten okres przy kilku zakupach w różnych dniach i czy spóźnienie o 1 dzień oznacza odsetki od wszystkiego wstecz. Do tego mam obawy o koszty, bo słyszałam, że wypłata gotówki, przelewy z karty albo rozłożenie na raty potrafią od razu włączyć wysokie opłaty. Jakie macie doświadczenia: kiedy taka karta realnie się opłaca w firmie (cashback, brak odsetek), a kiedy najłatwiej niechcący zamienić ją w drogi dług?
Firma
Autor: AgnieszkaBudzet
|
Dyskusja Ekspertów