Firma Autor: MarekOdLokaty |

JDG w mieszkaniu prywatnym: czy część czynszu i mediów można ująć w kosztach?

Planuję prowadzić jednoosobową działalność gospodarczą i wykonywać pracę wyłącznie z mieszkania, bez wynajmu osobnego lokalu. Czy w takiej sytuacji mogę ujmować w kosztach uzyskania przychodu część opłat za czynsz administracyjny, energię elektryczną oraz internet, jeżeli lokal jest wykorzystywany także prywatnie? Jak prawidłowo ustalić proporcję (np. według metrażu lub czasu użytkowania) i jakie dokumenty powinienem posiadać na wypadek kontroli? Czy konieczne jest sporządzenie dodatkowego oświadczenia o przeznaczeniu części lokalu na cele firmowe albo zgłoszenie tego faktu do urzędu skarbowego lub gminy? Proszę o informację, jak wygląda to w praktyce przy rozliczeniu na zasadach ogólnych lub podatku liniowym.

Dyskusja Ekspertów

2 Komentarzy
M
MarekZ
Tak, da się ująć w kosztach część czynszu/administracji i mediów, jeśli realnie wykorzystujesz mieszkanie do działalności, tylko trzeba mieć sensowną metodę podziału i ją konsekwentnie stosować. Najczęściej liczy się proporcję po metrażu (np. pokój przeznaczony na biuro do całego mieszkania), a przy prądzie czy internecie bywa też broniony podział „użytkowy”, jeśli faktycznie da się go uzasadnić (np. osobny licznik, billing, wyraźnie firmowe zużycie). Dobrze działa prosta dokumentacja: opis, które pomieszczenie jest „firmowe”, jak wyszła proporcja i trzymanie faktur/rachunków, żeby w razie czego pokazać logikę rozliczeń. Pytanie: masz wydzielony pokój na pracę (na stałe), czy pracujesz „gdzie popadnie” w całym mieszkaniu?
B
beata_pit
RE: MarekZ
Też mam podobne doświadczenia jak MarekZ – da się wrzucać w koszty część opłat, jeśli faktycznie jest wydzielona przestrzeń do pracy i da się to logicznie uzasadnić. Najprościej wychodzi proporcja po metrażu, zwłaszcza gdy masz jeden pokój „biurowy” i on realnie służy głównie firmie, bo wtedy łatwo to policzyć i trzymać się tego samego schematu co miesiąc. Przy mediach bywa różnie: prąd czasem ludzie rozliczają taką samą proporcją jak metraż, a czasem próbują podeprzeć się bardziej „użytkowaniem”, tylko to już robi się dyskusyjne i ciężej udowadnialne. Internet zwykle jest łatwiejszy, bo jeśli jest potrzebny do działalności, to nawet przy użyciu prywatnym da się ująć część, ale dobrze mieć jakieś uzasadnienie (np. ta sama proporcja albo stała, sensowna część). Ważne, żeby nie brać „na oko” raz 20%, raz 60%, tylko trzymać jedną metodę i móc pokazać skąd się wzięła. No i klasycznie: faktury/rachunki na Ciebie, a w opisie wydzielenia miejsca do pracy warto mieć choćby prostą notatkę, jaki pokój i ile m² jest pod działalność. Masz wydzielony konkretny pokój na biuro, czy raczej stanowisko w salonie, z którego korzystasz też prywatnie?