Podatki Autor: EwaKredyt |

Sprzedaż na Vinted/OLX w 2025 r. a PIT – kiedy trzeba to wykazać?

W 2025 r. sprzedawałam na Vinted i OLX głównie używane ubrania i kilka drobnych sprzętów, a pieniądze wpływały na konto (łącznie ok. 10–15 tys. zł). Część rzeczy mogła być sprzedana przed upływem 6 miesięcy od zakupu, ale były to rzeczy prywatne, nie działalność. Czy taką sprzedaż trzeba gdzieś wykazać w rocznym PIT i w jakiej deklaracji?

Dyskusja Ekspertów

10 Komentarzy
R
Roman_fin
Jeśli to była zwykła wyprzedaż własnych rzeczy (używane ubrania, drobny sprzęt) i bez „handlowania” dla zysku, to co do zasady nie wykazuje się tego w rocznym PIT. Problem pojawia się tylko przy rzeczach sprzedanych przed upływem 6 miesięcy od końca miesiąca zakupu – wtedy ewentualny dochód z takiej sprzedaży traktuje się jako „inne źródła” i wpisuje w PIT-36 (ale w praktyce przy rzeczach używanych często wychodzi brak realnego zysku, bo sprzedaje się taniej niż kupiło). Sam fakt, że pieniądze wpływały na konto i że łącznie wyszło 10–15 tys. zł, nie przesądza jeszcze o podatku, jeśli to sprzedaż prywatna. Pamiętasz, czy te „przed 6 miesiącami” sztuki były sprzedane drożej niż je kupiłaś (masz choć orientacyjnie ceny)?
G
GrazynaK
RE: Roman_fin
Dokładnie, przy takiej „wyprzedaży szafy” i pojedynczych gratów z domu zwykle nie ma czego wpisywać do PIT, nawet jeśli wpływy szły na konto i łącznie uzbierało się te 10–15 tys. zł. Ta granica 6 miesięcy faktycznie jest jedynym miejscem, gdzie może się zrobić wyjątek: jeśli coś poszło przed upływem 6 miesięcy (liczonych od końca miesiąca zakupu), to wtedy może wyjść przychód z odpłatnego zbycia rzeczy i to już w PIT się pokazuje (zwykle w PIT-36). W praktyce przy używanych ubraniach często i tak wychodzi sprzedaż poniżej ceny zakupu, więc podatku nie ma, ale termin dalej ma znaczenie. Kojarzysz, czy te „szybciej sprzedane” rzeczy były kupione nowe i sprzedane drożej niż cena zakupu?
K
KarolK
Przy prywatnej sprzedaży używanych rzeczy (ubrania, drobny sprzęt) kluczowe jest to, kiedy je kupiłaś, a nie sama kwota wpływów na konto. Jeśli sprzedaż była po upływie 6 miesięcy (liczone od końca miesiąca zakupu/nabycia), to w PIT tego w ogóle nie pokazujesz. Jeśli jakaś rzecz poszła przed upływem tych 6 miesięcy, wtedy taka sprzedaż wchodzi do rocznego rozliczenia jako „odpłatne zbycie rzeczy” i składa się PIT-36 (nawet gdy wyszło na zero albo ze stratą). Podatek liczy się od dochodu, czyli różnicy między ceną sprzedaży a kosztem zakupu (plus ewentualne udokumentowane koszty/ulepszenia), więc przy typowej wyprzedaży szafy często realnie nie ma od czego naliczać. Jeżeli normalnie rozliczasz się z etatu na PIT-37, to przy takim „zbyciu rzeczy” po prostu rozliczenie idzie już w PIT-36 razem z resztą dochodów. Sama sprzedaż „rzeczy prywatnych, nie działalność” nie wyklucza PIT-u, jeśli była w tym oknie 6 miesięcy. Pamiętasz, czy masz choć jedną sprzedaż rzeczy kupionej mniej niż 6 miesięcy wcześniej (i mniej więcej za ile ją kupiłaś)?
A
AureliaW
RE: KarolK
Dokładnie, u mnie też w takich sprzedażach liczyło się głównie to, czy dana rzecz poszła po tych 6 miesiącach, a same wpływy 10–15 tys. zł z Vinted/OLX nie robiły różnicy, jeśli to były prywatne graty bez „handlowania”. Pamiętasz mniej więcej, czy te pojedyncze rzeczy sprzedane szybciej były raczej z zyskiem czy po prostu za grosze?
D
DamianK
Jeśli to była zwykła wyprzedaż prywatnych rzeczy (bez cech działalności), to co do zasady nie wpisuje się tego do rocznego PIT, a podatek pojawia się tylko wtedy, gdy sprzedajesz rzecz przed upływem 6 miesięcy od końca miesiąca zakupu i jest z tego faktyczny dochód (przychód minus koszt). Pamiętasz mniej więcej, czy te „szybciej sprzedane” rzeczy były sprzedawane drożej niż je kupiłaś?
E
EdytaM
Przy sprzedaży prywatnych rzeczy (ubrania, drobny sprzęt) kluczowy jest termin 6 miesięcy – liczony od końca miesiąca, w którym kupiłaś daną rzecz. Jeśli sprzedaż była po tym czasie, to w PIT zwykle nie ma czego wykazywać, nawet jeśli łącznie na konto wpłynęło 10–15 tys. zł. Jeśli coś poszło wcześniej niż po 6 miesiącach, to temat robi się „podatkowy” tylko wtedy, gdy wyszedł realny zarobek, czyli sprzedaż drożej niż zakup (po odjęciu kosztów typu wysyłka/prowizje). Gdy sprzedawałaś taniej albo „na zero”, to dochodu do opodatkowania nie ma, więc w praktyce też nie ma co wpisywać. Jeżeli jednak był zysk na rzeczach sprzedanych przed upływem 6 miesięcy, to rozlicza się to w PIT-36 jako odpłatne zbycie rzeczy (PIT-37 do tego nie pasuje). Dobrze mieć choćby orientacyjnie: co było kupione kiedy i za ile, żeby w razie czego policzyć dochód. Sama sprzedaż na Vinted/OLX nie oznacza od razu działalności, ale przy większej powtarzalności i „handlowym” podejściu urząd czasem patrzy inaczej. Miałaś w 2025 r. takie przypadki sprzedaży w ciągu tych 6 miesięcy z wyraźnym zyskiem i masz potwierdzenia cen zakupu?
E
ewa_dom
RE: EdytaM
Też kojarzę ten wątek z tymi 6 miesiącami liczonymi od końca miesiąca zakupu, ale przy Vinted/OLX w praktyce najtrudniejsze jest ogarnięcie, które sztuki faktycznie poszły przed tym terminem. Przy takich kwotach (10–15 tys.) i rzeczach typowo prywatnych samo „wpływało na konto” jeszcze nie przesądza, że to trzeba gdzieś wpisywać, tylko kluczowe są konkretne sprzedaże i czy była na nich realna nadwyżka. Masz mniej więcej, ile transakcji mogło być przed upływem tych 6 miesięcy i czy sprzedawałaś je drożej niż kupiłaś?
R
rafal_ksiegowy
A to były sprzedaże typowo „pozbywam się swoich rzeczy”, czy kupowałaś coś z myślą o odsprzedaży (nawet okazjonalnie)? I te ubrania/sprzęty to raczej rzeczy używane na własny użytek, czy np. nowe z metkami? Ważne też, czy na części sprzedaży faktycznie wyszłaś „na plus” względem ceny zakupu, bo to zmienia spojrzenie na temat PIT. Masz mniej więcej ile transakcji było w 2025 i jaka była najdroższa pojedyncza sprzedaż?
J
JanuszM
Jeśli to była zwykła wyprzedaż prywatnych rzeczy, to co do zasady nie wpisuje się tego do PIT, ale sprzedaż rzeczy ruchomych przed upływem 6 miesięcy od końca miesiąca zakupu może już tworzyć przychód do rozliczenia (w praktyce zwykle w PIT-36 jako „inne źródła”, a kosztem jest cena zakupu). Pamiętasz, czy te „kilka” sprzedaży przed 6 miesiącami dało realny zysk i masz potwierdzenia zakupu?
R
robert_na_swoim
Jeśli to była zwykła wyprzedaż prywatnych rzeczy (używane ubrania, drobny sprzęt) i bez „handlowania”, to samo to, że kasa wpływała na konto, nie robi z tego automatycznie przychodu do PIT. W PIT temat pojawia się głównie wtedy, gdy jakaś rzecz została sprzedana przed upływem 6 miesięcy (liczonych od końca miesiąca zakupu) i wyszedł na tym realny zysk — wtedy rozlicza się to jako odpłatne zbycie rzeczy, zwykle w PIT-36 (a nie PIT-37). Jak sprzedawałaś taniej niż kupiłaś albo po tych 6 miesiącach, to najczęściej nie ma czego wykazywać. Masz mniej więcej potwierdzenia cen zakupu tych „szybciej” sprzedanych rzeczy?