Firma Autor: Aneta78 |

Nadpłata kredytu firmowego: skracać okres czy obniżać ratę?

Mam kredyt firmowy na sprzęt (zmienne oprocentowanie) i bank pozwala robić nadpłaty, tylko przy każdej mogę wybrać: skrócenie okresu albo obniżenie raty. Zależy mi na jak najszybszym obniżeniu całkowitego kosztu, ale jednocześnie nie chcę sobie rozwalić płynności, bo w JDG mam nieregularne wpływy i co miesiąc PIT/ZUS. Czy przy nadpłatach lepiej konsekwentnie skracać okres, a ratę zostawić, czy czasem ma sens obniżać ratę i nadpłacać dalej? Na co konkretnie uważać w umowie: prowizja za wcześniejszą spłatę, limity darmowych nadpłat, sposób księgowania nadpłaty (czy idzie w kapitał i od kiedy liczą odsetki)? Jeśli macie doświadczenia, to dajcie znać, jak to ugryźć, żeby bank nie „zjadł” korzyści opłatami.

Dyskusja Ekspertów

10 Komentarzy
F
FilipK
Przy tej samej kwocie nadpłaty zwykle najbardziej obniża całkowity koszt skracanie okresu, bo szybciej zmniejszasz kapitał i mniej odsetek nalicza się w czasie (zwłaszcza przy zmiennym oprocentowaniu). Ale przy JDG z nierównymi wpływami często ma sens robić nadpłaty ze skróceniem, a raz na jakiś czas wybrać obniżenie raty, żeby mieć większy bufor na słabsze miesiące i PIT/ZUS. Sprawdź tylko w umowie, czy bank nie dolicza prowizji za nadpłatę, jak rozlicza ją na kapitał i czy nie ma „ukaranej” zmiany harmonogramu przy każdej operacji.
L
LucynaW
U mnie przy nadpłatach też najwięcej „robi” skracanie okresu, bo szybciej spada kapitał i przy zmiennym oprocentowaniu odsetki mniej się nakręcają, ale przy JDG warto pilnować bufora na słabsze miesiące (PIT/ZUS potrafią zaboleć). Czasem więc ma sens jednorazowo obniżyć ratę, jeśli to realnie poprawi płynność i pozwoli później nadpłacać regularniej. W tym tekście Jak nadpłacać kredyt, żeby szybciej obniżyć całkowity koszt fajnie jest rozpisane, kiedy które podejście daje lepszy efekt i na co uważać w umowie/opłatach. Masz w umowie jakąś prowizję za wcześniejszą spłatę albo ograniczenia co do częstotliwości nadpłat?
B
beata_pit
Jeśli celem jest głównie zbicie całkowitego kosztu kredytu, to zwykle bardziej opłaca się skracać okres, bo wtedy mniej odsetek naliczy się w czasie. Przy JDG i nieregularnych wpływach ja bym jednak zostawiła sobie trochę elastyczności i w słabszych miesiącach rozważała obniżenie raty, żeby nie przydusić płynności. Warto też sprawdzić w umowie, czy bank przy nadpłacie nie dolicza żadnych opłat i jak dokładnie przelicza harmonogram. Podobny watek byl tez tutaj: Jaki limit na karcie kredytowej na start w firmie, żeby było bezpiecznie?.
K
Krzysiek82
Też bym szedł głównie w skracanie okresu, jeśli priorytetem jest zbicie całkowitego kosztu, bo to zazwyczaj daje najlepszy efekt odsetkowy. Przy JDG zostawiłbym sobie jednak margines i w słabszych miesiącach rozważył obniżenie raty, żeby nie dusić płynności przez ZUS, PIT i opóźnione przelewy od klientów. W praktyce najlepiej działa mieszane podejście: normalnie skracasz okres, ale zanim klikniesz nadpłatę, sprawdzasz jeszcze w umowie, czy bank nie dolicza prowizji albo nie ma innych haczyków.
A
AlinaW
Jeśli celem jest jak najszybsze obniżenie całkowitego kosztu, to przy nadpłatach zwykle bardziej opłaca się skracać okres, bo kapitał szybciej znika i mniej odsetek nalicza się w czasie. Przy nieregularnych wpływach w JDG nie ignorowałabym jednak płynności, więc czasem obniżenie raty ma sens jako bufor na słabsze miesiące. Sprawdziłabym tylko w umowie, czy bank nie dolicza prowizji za nadpłatę i jak dokładnie przelicza harmonogram, bo to potrafi zrobić różnicę.
H
hubert_rachunek
Jeśli celem jest głównie zbicie całkowitego kosztu, to zwykle lepiej skracać okres, bo wtedy szybciej ucinasz odsetki. Przy JDG i nieregularnych wpływach zostawiłbym sobie jednak margines bezpieczeństwa, więc przy lepszych miesiącach skracał okres, a jeśli czujesz, że płynność może siąść, to czasem obniżenie raty też ma sens. Koniecznie sprawdź jeszcze w umowie, czy bank nie dolicza prowizji za nadpłatę i jak dokładnie przelicza harmonogram po każdej wpłacie.
A
AnetaK
Jeśli celem jest głównie zbicie całkowitego kosztu kredytu, to zwykle bardziej opłaca się skracać okres, bo odsetki naliczają się krócej. Przy nieregularnych wpływach w JDG sama częściej wybierałabym jednak mieszane podejście: standardowo skracanie, ale gdy wiesz, że kilka miesięcy może być słabszych, to obniżenie raty daje trochę oddechu na płynność. Sprawdź tylko w umowie, czy bank przy nadpłacie nie dolicza prowizji i od jakiej kwoty naprawdę przelicza harmonogram.
M
MarlenaW
Jeśli celem jest czysto matematycznie jak najszybciej zbić całkowity koszt, to zwykle lepiej skracać okres, bo kapitał schodzi szybciej i mniej odsetek nalicza się w czasie. Przy JDG z nieregularnymi wpływami sama bym jednak zostawiła sobie trochę bufora i w słabszych miesiącach rozważała obniżenie raty, żeby nie przycisnęło płynności. Koniecznie sprawdź jeszcze w umowie, czy bank nie dolicza prowizji za nadpłatę i jak dokładnie przelicza harmonogram, bo to potrafi robić różnicę.
B
BeataM
Jeśli celem jest głównie zbicie całkowitego kosztu, to przy nadpłatach zwykle bardziej opłaca się skracać okres, bo kapitał schodzi szybciej i mniej odsetek nalicza się w czasie. Przy JDG i nieregularnych wpływach nie trzymałabym się jednak tego sztywno za wszelką cenę, tylko zostawiła sobie poduszkę i w słabszych miesiącach rozważyła obniżenie raty, żeby nie dusić płynności. Dobrze też sprawdzić w umowie, czy bank nie dolicza prowizji za nadpłatę i od jakiej kwoty faktycznie przelicza harmonogram.
T
tomek_na_plus
Jeśli celem jest głównie zbicie całkowitego kosztu, to zwykle lepiej skracać okres, bo odsetki przestają się naliczać przez krótszy czas. Przy nieregularnych wpływach w JDG nie ignorowałbym jednak płynności, więc sens ma też mieszane podejście: jak masz bezpieczną poduszkę to skracasz, a jak widzisz słabsze miesiące albo większe obciążenia z PIT/ZUS, to obniżenie raty daje trochę oddechu. Sprawdź tylko w umowie, czy bank nie dolicza opłat za nadpłatę i jak dokładnie przelicza harmonogram, bo to potrafi robić różnicę.