Księgowość Autor: Monika_W |

Czy mała spółka z o.o. naprawdę potrzebuje pełnej księgowości od startu i jak ograniczyć chaos dokumentów?

Zakładamy niewielką spółkę z o.o. usługową w 2 osoby i dopiero uczymy się formalności. Największy stres budzi u mnie pełna księgowość, bo przy JDG wszystko było dla mnie znacznie prostsze, a tutaj już na starcie słyszę o polityce rachunkowości, obiegu dokumentów, uchwałach, rozrachunkach wspólników i pilnowaniu każdego papieru. Boję się, że przy małej skali działalności utoniemy w chaosie organizacyjnym.

Czy przy naprawdę małej spółce da się to poukładać w prosty sposób, jeśli od początku wdroży się porządny obieg faktur, osobne konto, jasne opisy przelewów i współpracę z biurem rachunkowym? Jakie błędy najczęściej rozwalają porządek w pierwszych miesiącach działania spółki? Jeśli ktoś przechodził taką zmianę z JDG na spółkę, to chętnie przeczytam, co warto ustawić już w pierwszym tygodniu.

Dyskusja Ekspertów

3 Komentarzy
M
Monika_od_firmy
Pełnej księgowości w sp. z o.o. nie przeskoczysz, ale chaos da się mocno ograniczyć, jeśli od dnia 1 każdy dokument ma jedno miejsce, jeden sposób opisu i jedną osobę odpowiedzialną za dostarczenie go do księgowości. Najgorzej działa mieszanie wydatków prywatnych ze spółkowymi i “dopowiadanie” po miesiącu, czego dotyczył przelew.
F
FilipK
U nas największą ulgę dało wdrożenie prostego obiegu: oddzielny mail do faktur, wspólny katalog dokumentów, stały dzień tygodnia na wrzucanie wszystkiego do księgowej i zasada, że nic nie idzie bez opisu. Sama skala firmy nie jest problemem, problemem jest brak procesu.
S
SandraK
W pierwszym tygodniu ustawiłabym też zasady dla zaliczek wspólników, zwrotów kosztów i podpisywania umów. Sporo bałaganu robi się nie w samej księgowości, tylko na styku “kto za co płaci” i późniejszego odtwarzania historii z konta.