Zakładamy niewielką spółkę z o.o. usługową w 2 osoby i dopiero uczymy się formalności. Największy stres budzi u mnie pełna księgowość, bo przy JDG wszystko było dla mnie znacznie prostsze, a tutaj już na starcie słyszę o polityce rachunkowości, obiegu dokumentów, uchwałach, rozrachunkach wspólników i pilnowaniu każdego papieru. Boję się, że przy małej skali działalności utoniemy w chaosie organizacyjnym.
Czy przy naprawdę małej spółce da się to poukładać w prosty sposób, jeśli od początku wdroży się porządny obieg faktur, osobne konto, jasne opisy przelewów i współpracę z biurem rachunkowym? Jakie błędy najczęściej rozwalają porządek w pierwszych miesiącach działania spółki? Jeśli ktoś przechodził taką zmianę z JDG na spółkę, to chętnie przeczytam, co warto ustawić już w pierwszym tygodniu.
Czy przy naprawdę małej spółce da się to poukładać w prosty sposób, jeśli od początku wdroży się porządny obieg faktur, osobne konto, jasne opisy przelewów i współpracę z biurem rachunkowym? Jakie błędy najczęściej rozwalają porządek w pierwszych miesiącach działania spółki? Jeśli ktoś przechodził taką zmianę z JDG na spółkę, to chętnie przeczytam, co warto ustawić już w pierwszym tygodniu.
Dyskusja Ekspertów