Planuję z mężem złożyć wniosek o kredyt hipoteczny na mieszkanie za około 620 tys. zł i mamy uzbierany wkład własny na poziomie 20%. Pracuję na umowie o pracę w branży logistycznej, a mąż jest zatrudniony w firmie produkcyjnej, oboje mamy dochód regularnie wpływający od ponad dwóch lat. Problem w tym, że od kilku lat mam kartę kredytową z limitem 35 tys. zł, której praktycznie nie używam i zwykle spłacam wszystko od razu. Zaczęłam się zastanawiać, czy sam fakt posiadania takiego limitu może mocno obniżyć nam zdolność, mimo że nie mam na niej zadłużenia ratalnego ani zaległości. Doradca wstępnie powiedział, że banki różnie do tego podchodzą, ale nie dopytałam, jak to wygląda przy analizie wniosku. Jesteśmy właśnie na etapie kompletowania dokumentów i nie wiem, czy zostawić tę kartę, czy wcześniej ją zamknąć, żeby nie pogorszyć sobie oceny. Czy ktoś składał wniosek hipoteczny z aktywną kartą kredytową i wie, jak bank realnie liczy taki limit przy zdolności?
Kredyty
Autor: BeataKasa
|
Dyskusja Ekspertów