Kredyty Autor: BeataKasa |

Kredyt hipoteczny a karta kredytowa z wysokim limitem – czy bank mocno obniży zdolność?

Planuję z mężem złożyć wniosek o kredyt hipoteczny na mieszkanie za około 620 tys. zł i mamy uzbierany wkład własny na poziomie 20%. Pracuję na umowie o pracę w branży logistycznej, a mąż jest zatrudniony w firmie produkcyjnej, oboje mamy dochód regularnie wpływający od ponad dwóch lat. Problem w tym, że od kilku lat mam kartę kredytową z limitem 35 tys. zł, której praktycznie nie używam i zwykle spłacam wszystko od razu. Zaczęłam się zastanawiać, czy sam fakt posiadania takiego limitu może mocno obniżyć nam zdolność, mimo że nie mam na niej zadłużenia ratalnego ani zaległości. Doradca wstępnie powiedział, że banki różnie do tego podchodzą, ale nie dopytałam, jak to wygląda przy analizie wniosku. Jesteśmy właśnie na etapie kompletowania dokumentów i nie wiem, czy zostawić tę kartę, czy wcześniej ją zamknąć, żeby nie pogorszyć sobie oceny. Czy ktoś składał wniosek hipoteczny z aktywną kartą kredytową i wie, jak bank realnie liczy taki limit przy zdolności?

Dyskusja Ekspertów

8 Komentarzy
J
JacekF
Bank zwykle patrzy nie tylko na to, czy karta jest używana, ale też na sam dostępny limit, więc te 35 tys. może trochę obniżyć zdolność. Nie musi to być jakaś duża różnica, ale przy hipotece część banków liczy kartę tak, jakby generowała stałe miesięczne obciążenie. Jeśli poza tym macie stabilne dochody, 20% wkładu i dobrą historię, to sama karta raczej nie przekreśla tematu, tylko może lekko pogorszyć wynik w części ofert. Sprawdzaliście już wstępnie zdolność w 2-3 bankach albo u pośrednika?
M
marta_wydatki
RE: JacekF
JacekF ma rację, bo przy hipotece sam limit karty często działa na minus nawet wtedy, gdy karta leży nieużywana, ale przy Waszych dochodach i 20% wkładu to raczej będzie korekta zdolności niż coś, co przekreśli temat. Macie już policzoną zdolność w 2-3 bankach z tą kartą i bez niej?
K
KlaudiaW
RE: marta_wydatki
Też bym to tak widział z praktyki: sam limit na karcie potrafi trochę przyciąć zdolność, nawet jeśli karta jest prawie martwa, ale przy stałych dochodach i 20% wkładu zwykle nie robi z tego jakiegoś dramatu. U nas przy hipotece podobna sytuacja skończyła się tym, że w jednym banku różnica była niewielka, a w innym doradca od razu powiedział, że po zamknięciu karty scoring wyglądałby lepiej. Dużo zależy od konkretnego banku, bo jedne patrzą na to ostrzej, a inne bardziej na realne obciążenia. Sprawdzaliście już, jak to wychodzi w dwóch-trzech bankach na tych samych danych?
K
KarinaM
RE: KlaudiaW
Mam podobne odczucie jak KlaudiaW, bo banki często patrzą nie na to, czy z karty faktycznie korzystasz, tylko na sam dostępny limit i liczą go jako potencjalne obciążenie. Przy 35 tys. zł limitu zdolność może trochę spaść, ale przy dwóch stabilnych etatach i 20% wkładu raczej nie wygląda to jak coś, co miałoby wywrócić całą sprawę. Dużo zależy też od konkretnego banku, bo jeden podejdzie do tego łagodniej, a inny przytnie wynik trochę mocniej. Jeśli karta jest praktycznie nieużywana i bez salda, to różnica często wychodzi bardziej na poziomie „trochę mniej zdolności” niż „brak szans na kredyt”. Czasem samo obniżenie limitu przed złożeniem wniosku już poprawia obraz w ocenie banku, bez zamykania karty całkowicie. Przy mieszkaniu za 620 tys. zł i wkładzie 20% większe znaczenie i tak zwykle mają dochody, forma zatrudnienia i inne miesięczne zobowiązania. Jeśli poza tą kartą nie macie rat, leasingów ani debetów, to sytuacja wygląda całkiem sensownie. Sprawdzaliście już, jak zdolność wychodzi wam z tym limitem i po ewentualnym obniżeniu?
L
LucynaW
Tak, sama karta z limitem 35 tys. zł może obniżyć zdolność, nawet jeśli prawie z niej nie korzystasz, bo bank zwykle liczy część limitu jako potencjalne miesięczne obciążenie. Nie w każdym banku wyjdzie to tak samo, ale przy hipotece różnica w zdolności potrafi być zauważalna. Jeśli karta nie jest potrzebna, często pomaga obniżenie limitu albo zamknięcie jej jeszcze przed złożeniem wniosku, tylko dobrze to ogarnąć chwilę wcześniej, żeby zdążyło się pokazać w BIK. Sprawdzaliście już swoją zdolność w 2-3 bankach na obecnych warunkach?
J
janek_kredyt
Z mojego doświadczenia banki zwykle patrzą na sam dostępny limit, a nie na to, czy karta faktycznie jest używana, więc przy 35 tys. zł zdolność może trochę spaść, choć przy dwóch stabilnych dochodach nie musi to być jakiś duży problem. U nas doradca od razu mówił, że zamknięcie karty przed złożeniem wniosku poprawiło scoring i zdolność, sprawdzaliście już wstępnie, jak to wychodzi w Waszym przypadku?
J
JagodaM
Tak, bank zwykle bierze pod uwagę sam fakt posiadania karty z limitem, nawet jeśli prawie z niej nie korzystasz. Przy liczeniu zdolności często traktują część limitu jak potencjalne miesięczne obciążenie, więc 35 tys. zł może trochę ją obniżyć. Nie zawsze będzie to duży spadek, ale przy hipotece potrafi zrobić różnicę, zwłaszcza jeśli jesteście blisko granicy zdolności w danym banku. Dużo zależy też od konkretnego banku, bo każdy liczy to trochę inaczej. Jeśli karta jest praktycznie nieużywana i spłacana na bieżąco, to sytuacja wygląda lepiej niż przy aktywnym zadłużeniu. Czasem już samo obniżenie limitu albo zamknięcie karty przed złożeniem wniosku poprawia obraz w oczach banku. Dobrze tylko pamiętać, że po zamknięciu karta może jeszcze przez chwilę widnieć w systemach, więc nie zawsze efekt jest od ręki. Macie już policzoną zdolność w jakimś banku albo u pośrednika?
M
Mirek_od_podatkow
Sama karta z wysokim limitem może obniżyć zdolność, nawet jeśli prawie z niej nie korzystasz, bo bank zwykle patrzy też na dostępny limit jako potencjalne obciążenie. Nie zawsze będzie to „mocne” obniżenie, ale przy limicie 35 tys. zł różnica w wyliczeniach może już być zauważalna. Dużo zależy od konkretnego banku, bo jedne liczą to ostrzej, a inne trochę łagodniej. Macie już policzoną zdolność z kartą i bez karty, czy dopiero jesteście przed pierwszymi rozmowami?