Cześć, chciałabym zapytać, jak w praktyce banki podchodzą do kredytu hipotecznego przy umowie zlecenie i od jakiego czasu takiego zatrudnienia liczą dochód do zdolności. Pracuję w branży marketingowej w Warszawie, od 14 miesięcy mam ciągłość współpracy z jedną firmą i co miesiąc wpływa mi bardzo podobna kwota, średnio około 7,5 tys. zł netto. Nie prowadzę działalności, nie mam innych kredytów ani karty kredytowej, jedynie zwykły limit w koncie na 3 tys. zł, z którego praktycznie nie korzystam. Razem z partnerem planujemy zakup mieszkania za około 690 tys. zł, a wkład własny mamy na poziomie 160 tys. zł. Zastanawiam się, czy bank patrzy bardziej na samą długość umowy zlecenia, czy też na regularność wpływów i to, że zlecenia są przedłużane bez przerw. Interesuje mnie też, czy przy takiej formie zatrudnienia część banków wymaga dłuższego okresu niż rok, zanim w ogóle sensownie oceni wniosek. Czy ktoś składał w ostatnim czasie wniosek hipoteczny z umową zlecenie i miał podobną sytuację?
Kredyty
Autor: AnetaZWarszawy
|
Dyskusja Ekspertów