Jestem na etapie planowania wniosku o kredyt hipoteczny i pracuję na umowie o pracę na czas określony, która wygasa za kilka miesięcy. Chciałbym ustalić, jak banki w praktyce podchodzą do takiej sytuacji i czy sam fakt terminu końcowego istotnie obniża zdolność kredytową. Czy na etapie analizy wniosku bank standardowo wymaga aneksu przedłużającego umowę albo promesy zatrudnienia od pracodawcy? Jeżeli tak, to czy promesa ma zwykle określone minimalne elementy (np. okres, wynagrodzenie), aby była uznana za wystarczającą? Będę wdzięczny za informację, jak to wygląda proceduralnie w typowych bankach.
Kredyty
Autor: PawelPodatki
|
Dyskusja Ekspertów